We wtorek – 18 listopada 2014 roku – w auli św. Jana Pawła II odbyła się premiera filmu „Karolina”.
Aktorzy i twórcy filmu otrzymali różańce z relikwiami bł. Karoliny Kózkówny. Podziękował im także bp Jan Zając, rektor Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.

- Zgromadziła nas dziś tutaj osoba niezwykła – bł. Karolina Kózkówna” – tymi słowami na premierze filmu „Karolina”, jaka miała miejsce w auli św. Jana Pawła II w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia przywitał zgromadzonych gości Andrzej Sobczyk ze Stowarzyszenia „Rafael”, które wyprodukowało film. Dodawał, że właśnie mija setna rocznica męczeńskiej śmierci Karoliny Kózkówny a w Krakowie i całej Polsce mają miejsce różne inne wydarzenia, inne dobre rzeczy zainspirowane przez bł. Karolinę. - Myślę, że się nie pomylę, patrząc na to wszystko, jeśli powiem, że Karolina to błogosławiona na dzisiejsze czasy i że ma nam coś do powiedzenia – zaznaczył.

„Karolina” to film o dwóch osiemnastolatkach Kaśce i Magdzie, które kończą liceum filmowe. Mają za zadanie przygotować etiudę filmową. Chciały kręcić film o ważnych społecznie sprawach, o współczesnych problemach, chciały zmieniać świat a nauczyciel zaproponował im historię wiejskiej dziewczyny sprzed 100 lat. W pierwszej chwili bohaterki filmu buntują się, ale w końcu wyruszają do Zabawy, gdzie żyła i zginęła ich bohaterka – Karolina Kózkówna.

Głos reżysera

- Myślę, że oklaski są skierowane nie tylko tu na ziemię ale też tam na górę, do nieba. Wierzę głęboko, że tak jest, dlatego z tym większą pokorą przyjmuję te oklaski dla siebie i dla wszystkich, którzy ten film ze mną tworzyli” – mówił po filmie jego reżyser i scenarzysta Dariusz Regucki.

Regucki wyznał, że kiedy dyrektor Domu Wydawniczego "Rafael" zaproponował mu zrobienie filmu religijnego, do głowy przyszło mu nazwisko bł. Karoliny Kózkówny, choć nic o niej wówczas nie wiedział.- Nawet tego, że w 2014 r. przypada setna rocznica śmierci tej dziewczyny – wyznał.
Pojechał więc do Zabawy, gdzie znajduje się sanktuarium bł. Karoliny Kózkówny i jej grób. Po powrocie stamtąd w jego głowie zaczął rodzić się scenariusz filmu. Zaczęła się też tworzyć między nim a bł. Karoliną specyficzna więź.- Film oparty jest na dwóch płaszczyznach. Pojawia się w nim zarówno współczesny świat młodych ludzi, z którymi od lat współpracuję, i których chętnie obserwuję, jak i osób dorosłych. - Ważną rolę odgrywa też tło historyczne, które pokazuje widzowi, co wydarzyło się sto lat temu - opowiada Dariusz Regucki i dodaje: - Praca nad powstaniem filmu była dla mnie niezwykłym rokiem przygody z bł. Karoliną. To był czas, w którym pojawiało się dużo trudnych sytuacji, ale patronka przedsięwzięcia cały czas pomagała nam z nieba, i nikt z ekipy nie miał wątpliwości, że wyprasza u Boga potrzebne łaski. Wiele razy modliłem się i prosiłem Karolinę: "Podpowiedz, co mam zrobić". I wszystko się udawało – wyznał.

Marlena

Marlena Burian w filmie zagrała podwójną rolę: Kasi, która kończy liceum o profilu artystycznym, a także postać samej Karoliny.
- Casting do filmu odbył się w mojej szkole. Miałam wtedy już inne plany, chciałam jechać wcześniej do domu. Pani dyrektor nalegała jednak, bym wzięła w nim udział. Choć wcale się nie starałam, dostałam te role – wspomina
Marlena wyznała, że wcielenie się w postaci, które grała były dla niej trudne, zwłaszcza rola Karoliny. -Każdy ma przecież jakieś wady, słabości, a Karolina wydawała się być idealna, nieskazitelna. Mimo młodego wieku, miała wypracowane zasady życia, co w dzisiejszych czasach nie jest takie oczywiste. Ciężko miałam wyobrazić sobie, że jestem kimś takim – mówiła.

W polskich kinach

Film „Karolina” oglądać będzie można w polskich kinach od 22 listopada! Więcej informacji na jego temat można znaleźć tutaj.

mp