Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach ma nowego rektora. Decyzją metropolity krakowskiego kardynała Stanisława Dziwisza został nim mianowany ks. prałat Franciszek Ślusarczyk. Zastąpił on na tym stanowisku dotychczasowego kustosza bpa. Jana Zająca, który w tym roku przeszedł na emeryturę. Z nowym rektorem rozmawia Michał Henkel.

M.H.: Decyzją ks. kardynała nie jest ksiądz chyba specjalnie zaskoczony?

F.Ś.: To przede wszystkim wielkie zadanie, które staje przed tym Sanktuarium, decyzja ks. kardynała jest jakby potwierdzeniem tego, co nieustannie się tu dokonuje, także mojej obecności. Posługuję tu przecież już od 12-tu lat jako zastępca rektora, teraz zostałem następcą bpa Jana, by to dzieło kontynuować, by to orędzie o Bożym Miłosierdziu mogło się stąd rozchodzić na wszystkie krańce świata i przynosiło błogosławione owoce. Zwłaszcza w sercach przybywających tu pielgrzymów.

M.H.:  Co zmieniło w księdzu te ostatnie 12 lat?

F.Ś.: Jeszcze bardziej doświadczyłem, że są dwa miejsca w których księdza nikt nie może zastąpić. Można to zrobić w sprawach administracyjnych, nawet w szkole ale nikt nie zastąpi kapłana w konfesjonale i przy ołtarzu. Mamy Koronkę do Bożego Miłosierdzia, którą transmitujemy do wielu krajów świata, Msze św. dla chorych, to do nich Benedykt XVI mówił w Łagiewnikach, że są przedłużeniem miłosiernych dłoni samego Boga.  Jako kapłan w głębi serca czuję, że to, co najbardziej mogę uczynić dla tego Sanktuarium - to właśnie, by być przedłużeniem miłosiernych dłoni Chrystusa i jego kochającego serca dla tych, którzy tu przybywają.

M.H.: To scheda bardzo odpowiedzialna, zwłaszcza w perspektywie Światowych Dni Młodzieży w Krakowie w roku 2016.

F.Ś.: Tak, bo ŚDM to i dla Krakowa i całej Polski ogromna szansa na to, byśmy odzyskali także tą duchową młodość.  Jesteśmy w tej dobrej sytuacji, że właśnie w tym Sanktuarium przybywający pielgrzymi odzyskują ją zwłaszcza poprzez sakrament pokuty. Kiedy czasem  człowiek po wielu latach zagubienia, w duchu i prawdzie  staje przed Bogiem, jak mówił św. Jan Paweł II: serce napełnia się pokojem, wraca radość i nadzieja. Wtedy też człowiek staje się niejako duchowo młodszy.

M.H.: Choć miejscem spotkania młodych będzie cały Kraków, Łagiewniki na pewno nawiedzane będą bardzo licznie.

F.Ś.: Przesłanie tego wydarzenia "Błogosławieni miłosierni albowiem oni miłosierdzia dostąpią" jest jakby potwierdzeniem tego, co dokonuje się właśnie w Łagiewnikach. To tutaj trwa niustanna modlitwa w kaplicy Wieczystej Adoracji o miłosierdzie i pokój dla całego świata. Kiedy ogłoszono decyzję, że kolejne Światowe Dni Młodzieży odbędą się właśnie w Krakowie ta intencja towarzyszy również poszczególnym grupom i indywidualnym pielgrzymom. Posługa w Bazylice ma to również na uwadze, że młodzież która  tu  przybędzie przede wszystkim pragnie sie ubogacić wiarą nadzieją i miłością. Dorastanie do tej postawy miłosierdzia  jest jednak sprawą niełatwą dlatego myślę, że  Łagiewniki są taką szczególną szkołą miłosierdzia. Tak jak Pan Jezus mówił św. Faustynie, że mamy je praktykować przez miłosierne czyny, dobre, życzliwie słowo i modlitwę.

M.H.: Co dla nowego rektora będzie największym wyzwaniem?

F.Ś.: W wymiarze materialnym Bazylika wymaga jeszcze dopełnienia, brakuje stacji drogi krzyżowej i organów. Są to zadania niełatwe, bo wiemy, że kryzys odbija się również na tej sferze życia, ufamy jednak, że z Bożą pomocą uda się je sfinalizować w ciągu najbliższych lat. Jeśli chodzi o przygotowania do Światowych Dni Młodzieży chodzi przede wszystkim o zaangażowanie się w prace komitetu organizacyjnego. Mówiąc Łagiewniki mamy na uwadze Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, św. s. Faustynę i  oczywiście Sanktuarium św. Jana Pawła II, który u progu nowego tysiąclecia to orędzie przekazał całemu światu.

M.H.: Czuje ksiądz, że otrzymał misję specjalną?

F.Ś.: Myślę, że Pan Bóg zawsze sam wybiera miejsca i czasy, wybiera także ludzi. Ufam więc, że jeśli na czyjeś barki składa odpowiedzialnośc na pewno nie zostawi nas bez pomocy. Dlatego ufam, że dzięki dobrym współpracownikom, przede wszystkim dzięki wielkiemu zaufania ks. kardynała i bpa Jana nasza współpraca będzie wydawać dobre owoce. Bardzo się cieszę, że ks. biskup pozostał tu jako honorowy kustosz i zawsze będziemy mogli liczyć na jego życzliwość i ogromne doświadczenie.

F.Ś.: Wspominał ksiądz Jana Pawła II i Benedykta XVI, teraz przyjdzie księdzu witać  już 3- go z kolei Papieża.

M.H.: To kolejny dowód na to, że Pan Bóg wybiera sobie miejsca. Właściwie to dzięki ogromnemu zaangażowaniu Jana Pawła II ta Bazylika powstała tak szybko. Pamiętamy kiedy był już schorowany i cierpiący chciał jeszcze koniecznie przybyć tu do Łagiewnik, by  konsekrować tę świątynię. Tu dokonał aktu zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu. Jego następca Benedykt XVI  przemówił tu do chorych, choć nie było to w programie wizyty, ale  zrobił to z potrzeby serca. Taraz z wielką ufnością czekamy na to, że Papież Franciszek,  który jest człowiekiem miłosierdzia przybędzie także tu, aby włączyć się w to wielkie błaganie o miłosierdzie dla nas i współczesnego świata. Również  i tych, którzy są pogubieni, także dla młodzieży, która może poprzez to spotkanie odnajdzie impuls by właśnie w Chrystusie odnaleźć najlepszego przewodnika na drogach wiary, nadziei i miłości.

Ks. prałat Franciszek Ślusarczyk ma 56 lat, pochodzi z Dobczyc. Święcenia kapłańskie przyjął w roku 1984. Jest pracownikiem Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II  w Krakowie. Był prefektem a później wicerektorem krakowskiego seminarium. Jest również jednym z cenzorów krakowskiej kurii a także sekretarzem rady kapłańskiej Archidiecezji Krakowskiej.

Autor: Michał Henkel
Źródło