Kraków-Łagiewniki. To już trzeci rok z rzędu przed obrazem Pana Jezusa Miłosiernego 3 maja modlą się uczestnicy pieszej pielgrzymki diecezji bielsko-żywieckiej. Kilka dni wcześniej w kaplicy św. Faustyny odbyło się jubileuszowe, 50. modlitewne czuwanie nocne Apostolstwa Dobrej Śmierci naszej diecezji. – W tym roku mija też 10 lat od naszego pierwszego wspólnego przyjazdu do Miłosierdzia Bożego – przypomina Lidia Wajdzik, diecezjalna zelatorka ADŚ i inicjatorka czuwań. 


Pielgrzymi z Apostolstwa Dobrej Śmierci podczas 50. nocnego czuwania w kaplicy św. Faustyny w Łagiewnikach
W łagiewnickim sanktuarium Bożego Miłosierdzia pojawiają się kilka razy w roku, zawsze wieczorem. Do koszyka na ołtarzu składają kartki, a potem do rana czuwają. 
– Pierwszy raz przyjechaliśmy w 2005 roku. Ktoś mi bliski obraził Pana Boga. Zabolało mnie to bardzo i chciałam wynagrodzić ten grzech, prosić o nawrócenie dla niego. Zachęciłam innych, głównie członków ADŚ ze Śląska Cieszyńskiego, wynajęliśmy autobus i pojechaliśmy do Łagiewnik. Wracając poczuliśmy pragnienie, by pojechać znowu. Pojechaliśmy za dwa miesiące na kolejne czuwanie. I jeździmy do tej pory. Chętnych nigdy nie zabrakło. Zaczynaliśmy w kaplicy wieczystej adoracji obok bazyliki, ale już dawno nie mieścimy się tam i teraz nasze czuwania odbywają się w dolnej części świątyni, w kaplicy św. Faustyny – wspomina Lidia Wajdzik, wciąż wdzięczna za wyproszoną 10 lat temu łaskę nawrócenia. 
Najwytrwalsi okazali się pątnicy z Cieszyna, Rudzicy i Bielska-Białej, którym nie przeszkodziły najgorsze pogodowe zawieruchy czy odbyta właśnie chemioterapia.

Źródło: Alina Świeży-Sobel, Gość Bielsko-Żywiecki 18/2015
FOT. Gość