W rytm poloneza, śpiewając "Panu naszemu pieśni grajcie", pielgrzymi z diecezji bielsko-żywieckiej wraz z ks. bp Piotrem Gregerem weszli w niedzielę 3 maja 2015 roku na teren sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, by uczcić relikwie św. Faustyny.

Pątnicy odwiedzili najpierw Sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach. Po nabożeństwie do św. Jana Pawła II, ponad 1300 pieszych pielgrzymów z biskupem Piotrem Gregerem przeszło na teren sanktuarium Bożego Miłosierdzia, by dojść do kaplicy św. Faustyny i tam uczcić jej relikwie. Pielgrzymów prowadził 13-miesięczny Mikołaj Masłowski, niesiony na ramionach taty, Łukasza.

U drzwi kościoła, w którym znajdują się relikwie Apostołki Bożego Miłosierdzi powitały ich siostry Matki Bożej Miłosierdzia. Wzruszeni pielgrzymi padli na kolana przed Panem Jezusem wystawionym w Najświętszym Sakramencie. Każdy miał teraz czas, by pobyć w ciszy przed Jezusem.
O 15.00 w bazylice pielgrzymi modlili się w Godzinie Miłosierdzia. Po niej biskup Roman Pindel przewodniczył uroczystej Mszy św.
W homilii ks. bp Greger podkreślił, że pokój i szczęście to wartości, za którymi człowiek zawsze tęskni, bez względu na wiek, fizyczną kondycję czy pozycję społeczną.
- To są wartości, które mają swoje źródło w Bogu miłosiernym. Jednak ich obecność zależy od jakości oraz intensywności naszego zakorzenienia i trwania w Chrystusie. Doświadczenie pokazuje, że nie zawsze nasze życie oznacza przynoszenie owocu miłości. Zdarza się bowiem, że tak jak winne latorośle - jeszcze nie uschnięte, lecz już słabo owocujące - potrzebujemy oczyszczenia, którego źródłem jest Boże miłosierdzie – mówił kaznodzieja.

Biskup zachęcił, by wrócić do miłosiernej miłości Boga i dzięki niej odnowić życie oraz „uaktywnić zdolność miłowania i owocowania”. - To zapewne miał na myśli św. Jan, kiedy radził: jeżeli nasze serce oskarża nas, to przecież Bóg jest większy od naszego serca i zna wszystko. Boże miłosierdzie jest większe od każdej ludzkiej słabości i dlatego mocą tej miłości możemy trwać w Bogu, możemy być wciąż wszczepieni w Chrystusa, pomimo tego, że czasem próbujemy się od Niego oderwać – powiedział.

Kaznodzieja wskazał na przykład św. Pawła, dawnego prześladowcy uczniów Chrystusa, podkreślając, że jego życie stanowi doskonały przykład tego, co może uczynić łaska Chrystusa z człowiekiem. - Czyż dla nas, współczesnych uczniów Chrystusa, nie jest to wielki znak? Czyż nie stanowi on wezwania, byśmy przynosili owoce miłości? Na koniec ks. bp Greger modlił się, aby iskra miłosierdzia Bożego czyniła współczesny świat coraz godniejszym mieszkaniem Boga i człowieka.

Na koniec Mszy św. ks. bp Roman Pindel odczytał akt zawierzenia diecezji. Pasterz Kościoła bielskiego prosił, by diecezjanie, doświadczając Bożego miłosierdzia, głosili je słowem i czynem na co dzień. W akcie zawierzenia ordynariusz wymieniał stany oraz osoby, znajdujące się w szczególnej potrzebie doświadczenia miłosierdzia.
- Zawierzam Ci wszystkie parafie z ich duszpasterzami, wspólnoty zakonne, instytuty życia konsekrowanego oraz rodziny. Ogarnij swoim spojrzeniem dzieci i młodzież, rodziny w potrzebie i samotnych, opuszczonych przez współmałżonka i potrzebujących. Okaż swoje miłosierdzie będącym w szczególnej potrzebie: bluźniercom, grzesznikom i więźniom, chorym i umierającym. Gdzie rozlał się grzech, niech jeszcze obficiej rozleje się łaska. Nienawiść i gniew niech zostaną pokonane przez miłość i przebaczenie. Biedni niech doznają miłosierdzia i wsparcia – modlił się biskup.

W tym roku bielsko-żywieccy pielgrzymi szli w 5 grupach. Najmłodszy uczestnik miał 13 miesięcy, najstarszy – 84 lata. Wśród pątników było 23 kapłanów, 21 sióstr zakonnych, 36 kleryków Wyższego Seminarium Duchownego archidiecezji krakowskiej oraz 3 diakonów. Szły całe rodziny, ale i osoby samotne, dzieci w wózkach i osoby w średnim i podeszłym wieku. W ramach pielgrzymki do Łagiewnik biegło ośmioro biegaczy - amatorów.

Za: gosc.krakow.pl, mp