Ks. prof. Stanisław Wronka z UPJPII przypomniał historię Roku Świętego, a także znaczenie i sens Bram Miłosierdzia. - Obecny Rok Święty ma charakter nadzwyczajny – podkreślił i dodał, że w ten sposób Papież Franciszek pragnął nawiązać do soborowego otwarcia Kościoła i wyjścia do świata z miłością i miłosierdziem, aby ten kierunek kontynuować dzisiaj z jeszcze większym entuzjazmem i zaangażowaniem. Prelegent mówił, że takich Bram Miłosierdzia w Polsce jest 630. - Brama Miłosierdzia przypomina, że Kościół jest domem otwartym dla każdego, kto chce przyjść i wejść. Trzeba podjąć trud pielgrzymki, może czasem wrócić z daleka jak marnotrawny syn i to nie tylko fizycznie, ale w pełni nawracając się. Wówczas możemy być pewni, że zostaniemy przyjęci z radością – wyjaśniał prelegent.

Ks. prof. Wronka przypominał, że Rok Jubileuszowy to czas szczególnej łaski, odnowy i pojednania, pogłębienia duchowości chrześcijańskiej, miłości do Boga i do bliźnich oraz sprawiedliwości społecznej i miłosierdzia. - Po spełnieniu wyznaczonych przez papieża warunków człowiek może uzyskać odpust, czyli pełne darowanie kar doczesnych za popełnione grzechy- zauważył i dodał, że papież Franciszek pragnie, aby Nadzwyczajny Rok Miłosierdzia był rokiem łaski. -Papież Franciszek uczynił miłosierdzie motywem przewodnim obecnego jubileuszu, wydobył je na pierwszy plan. Papież chce, aby odkryć na nowo Boże miłosierdzie, doświadczyć obecności i czułości Boga w Chrystusie i aby w ten sposób się odnowić. Ważną rolę pełni w tym Sakrament Pojednania, z którego Ojciec Święty korzysta publicznie i zachęca innych do pozbycia się nieuzasadnionego lęku. Gdy bowiem wyznajemy prawdę o sobie i powierzamy ją Bogu, nie grozi nam żadne potępienie. Bóg jest większy od naszych grzechów. Doświadczywszy miłosierdzia Ojca, mamy głosić je i o nim świadczyć, pomagając innym zakosztować, jak Bóg jest dobry. I mamy okazywać miłosierdzie bliźnim – Kościół, pasterze, misjonarze miłosierdzia, spowiednicy, wszyscy. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny.Mamy dostrajać naszą miłosierną miłość do miłości Boga, otulać każde nasze działanie czułością – nie potępiać, nie być obojętnym i nieczułym, ale współczuć, przebaczać i dawać, wychodzić na peryferie egzystencjalne, spełniać uczynki miłosierdzia względem ciała i ducha – mówił wykładowca UPJPII.