Bardzo ciekawy wykład przedstawił ks. dr Marek Gilski - „Miłosierdzie wobec tych, którzy nie mogą otrzymać rozgrzeszenia. Drogi odpuszczania grzechów”. Prelegent zauważył, że dziś coraz więcej katolików nie korzysta z sakramentu pokuty i pojednania, ponieważ nie mogą oni liczyć na rozgrzeszenie ze strony kapłana. - Ich sytuacja życiowa jest na tyle skomplikowana, że nie jest łatwo znaleźć optymalne rozwiązanie – mówił i przedstawił różne drogi odpuszczania grzechów - jest ich wiele i mają charakter zróżnicowany, np. chrzest, męczeństwo oraz jałmużna. - Tych wszystkich dróg odpuszczania grzechów z pewnością nie należy przeciwstawiać spowiedzi, ale traktować je jako coś komplementarnego wobec niej. Mogą one zarówno prowadzić do spowiedzi poprzez uczynki pokutne, jak i ukierunkowywać praktykę zadośćuczynienia. Upowszechnienie tych dróg odpuszczania grzechów może również stanowić pomoc przeciwko zbytniemu sformalizowaniu spowiedzi, z którym coraz częściej mamy do czynienia. Zdarza się bowiem, że niejednokrotnie cała aktywność penitenta koncentruje się na wyznaniu grzechów. Wezwanie do jałmużny, miłosierdzia wobec rodziców, odpuszczania win innym ludziom, nawracania grzeszników z błędnych dróg, czynienia dzieł miłości wydaje się być dzisiaj właściwym kierunkiem do ożywienia w Kościele praktyki pokutowania za grzechy – mówił.
Jak mówił prelegent, wymienione drogi nie są pójściem na łatwiznę. - Przebaczenie win, zajęcie się starym rodzicem, zawrócenie grzesznika z błędnej drogi z pewnością nie są łatwe. O wiele prostsze wydaje się wyznanie win w spowiedzi. Niejednokrotnie łatwiej jest wypowiedzieć słowa przeproszenia, żalu i skruchy, niż podjąć wysiłek darowania win innym albo zaangażowania się w dzieło ewangelizacji, aby zawrócić kogoś z drogi grzechu. Z pewnością wszystkie drogi odpuszczania grzechów uczą odpowiedzialności. W pewnym sensie z tymi drogami wiąże się jeszcze dodatkowa trudność. O ile w spowiedzi człowiek od razu uzyskuje pokój serca z racji zapewnienia, że jego grzechy są odpuszczone, o tyle sięgając po inne drogi odpuszczenia grzechów, nie uzyskuje takiego natychmiastowego zapewnienia. Ważna rola tych dróg to przywrócenie nadziei, której wyraźne podstawy znajdują się w Piśmie Świętym. Chrystus nie łamie trzciny nadłamanej ani nie gasi knotka o nikłym płomyku – podkreślał.
Ks. Gilski postawił pytanie: - Czy zatem wskazane sposoby odpuszczania grzechów są drogami tylko dla tych, którzy nie mogą otrzymać rozgrzeszenia w konfesjonale? I odpowiedział: - Z pewnością nie. Skąd bowiem możemy być pewni, że wyznaliśmy w spowiedzi wszystkie popełnione grzechy? W Kościele znamy szereg sposobów odpuszczania grzechów powszednich. Należą do nich także uczynki pokutne. Są to drogi dla wszystkich. Dojrzalsza będzie bowiem spowiedź człowieka, który sięga także po inne formy odpuszczania win. Te drogi mogą być szansą zarówno na dojrzalszą spowiedź, bo poprzedzoną konkretnymi uczynkami pokutnymi, jak i na poważniejsze podejście do zadośćuczynienia – mówił i dodał od razu, że trzeba bardzo mocno podkreślić, że drogi te we współczesnym nauczaniu Kościoła nie uprawniają do podejścia do Komunii św. Prelegent wskazał, że nie oznacza to jednak niemożliwości przyjęcia Chrystusa. Można Go przyjąć np. poprzez przyjęcie przybysza, przyjęcie dziecka czy posłańca od Boga.
Podsumowując swoje wystąpienie ks. dr Gilski powiedział: - Uczynki pokutne, przyjęcie innych ludzi, słuchanie słowa Boga, nieosądzenie innych, mądre wykorzystanie pieniędzy - to są według Biblii klucze do spotkania Boga teraz i w wieczności.