Ks. kard. Franciszka Macharskiego wspomina ks. dr Franciszek Ślusarczyk, rektor Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach

Postać ks. kard. Franciszka Macharskiego jest związana przede wszystkim z kultem Bożego Miłosierdzia i on w tej tajemnicy zapisał piękne karty. Był apostołem Bożego Miłosierdzia od czasów okupacji, podobnie jak Karol Wojtyła. Potem, kiedy został biskupem to właśnie w jego herbie pojawiły się słowa: „Jezu, ufam tobie”. To był program jego pasterskiej posługi nie tylko wobec Kościoła krakowskiego, ale powszechnego. Po beatyfikacji i kanonizacji św. Siostry Faustyny ten kult cały czas wzrastał, dojrzewał i dlatego też była konieczność zbudowania potężnej świątyni Bożego Miłosierdzia. Przy wejściu do bazyliki znajduje się Kamień z Golgoty, który pobłogosławił św. Jan Paweł II podczas pielgrzymki w Łagiewnikach, a później wmurował ten kamień węgielny właśnie ks. kard. Franciszek Macharski. On jest jakby fundamentem nie tylko tej świątyni, ale rozwoju kultu Bożego Miłosierdzia. On nie tylko to miłosierdzie głosił. On to miłosierdzie nieustannie czynił poprzez konkretne czyny, całe dzieło Caritas, domy opieki, domy miłosierdzia – to wszystko powstawało z jego inspiracji. Także dzięki jego postawie troski o wiernych, o kształtowanie duchowe powstała ogromna rzesza nowych świątyń, kiedy upadł komunizm i pojawiły się nowe możliwości. On nieustannie głosił to orędzie Bożego Miłosierdzia i o to Miłosierdzie nieustannie się troszczył. To właśnie ks. kard. Macharski zaprowadził w Łagiewnikach trzecie piątki miesiąca ku czci Bożego Miłosierdzia. Jeśli mógł to sam przybywał osobiście i odprawiał Msze święte, wypraszając Boże Miłosierdzie dla całego świata.

***
Swoje ostatnie urodziny – 20 maja – ks. kard. Macharski chciał przeżywać koniecznie właśnie w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Wraz z nim przybyli także ks. kard. Marian Jaworski, ks. bp Grzegorz Ryś, bp Jan Zając oraz ks. Robert Tyrała. Wszyscy razem odprawiliśmy Mszę świętą przed obrazem Pana Jezusa Miłosiernego. Później spotkaliśmy się przy stole. Ks. kard. Macharski był ogromnie szczęśliwy, rozradowany, że może ten ważny dzień w swoim życiu przeżywać właśnie tak blisko Pana Jezusa Miłosiernego. On to miejsce umiłował całym sercem. Ciągle do niego powracał.
Takimi szczególnymi jego przewodnikami na jego drodze był św. Brat Albert, św. Siostra Faustyna i św. Jan Paweł II, z którym uzgadniał wszystkie ważniejsze decyzje w swoim pasterskim posługiwaniu, także decyzję o budowie Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, o rozwoju kultu Bożego Miłosierdzia i o kolejnych pielgrzymkach. To dzięki jego zapobiegliwości – Ojciec Święty, mimo że był już bardzo schorowany i cierpiący przybył właśnie tu do Łagiewnik, dokonał konsekracji tej świątyni i właśnie wtedy zawierzył cały świat Bożemu Miłosierdziu. To taka piękna pieczęć, że właśnie w tym miejscu Pan Jezus chce udzielać swoich łask wszystkim przybywającym tu pielgrzymom.
Dzisiaj do grona apostołów Bożego Miłosierdzia – myślę, że już jako orędownik z Nieba – dołączył ks. kard. Franciszek Macharski. Człowiek o bardzo miłosiernym sercu.

Not. mp