Mszy św. w samo południe przewodniczył i homilię wygłosił ks. bp Jan Zając, kustosz honorowy Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.

film...

Homilia ks. bp Jana Zająca wygłoszona 21 sierpnia 2016 roku:

Droga Miłosierdzia – drogą nadziei
1. Siostry i Bracia! Idąc różnymi drogami życia, przeszliśmy przez Bramę Miłosierdzia w łagiewnickim Sanktuarium, niosąc w swoich sercach radość dziękczynienia „za wielkie rzeczy”, które Bóg miłosierny okazuje tym, którzy w Nim pokładają nadzieję. Weszliśmy w przestrzeń Bożej obecności i z całą gorliwością wyznajemy: „Jezu, ufam Tobie!”.
W promieniującym Sercu składamy wołanie o Miłosierdzie, które „wznosi się z głębin ludzkiego cierpienia na wszystkich kontynentach...”. Tak bardzo dzisiejszy świat potrzebuje Bożego Miłosierdzia!

2. Wpatrując się w oblicze Jezusa – słyszymy z ust Mistrza Ewangelię prowadzącej do zbawienia. Na niepokojące pytanie uczniów, czy „tylko nieliczni będą zbawieni?”, Jezus stanowczo zwraca uwagę, że mamy skoncentrować się na chwili obecnej, na trosce o własne zbawienie. „Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi”, przez które można wejść na ucztę zbawionych. Te drzwi są otwarte dla wszystkich, ale brama jest wąska – są postawione pewne wymagania. Trudna jest droga prowadząca do bramy zbawienia...
Na tej drodze nie jesteśmy sami! Z nami idzie Jezus! ON prowadzi nas – ON szuka nas na krętych ścieżkach naszego życia i wprowadza na drogi zbawienia, na których objawia nam swe miłosierdzie.
Drogi miłosierdzia są drogami nadziei!

3. Przypatrzmy się przewodnikom po drogach miłosierdzia i uczmy się od nich przekraczania ciasnych drzwi zbawienia. Najpierw s. Faustyna w swoim „Dzienniczku” przekazała nam rozmowę z Panem Jezusem, któremu żali się: „O Panie, ratuj mnie, bo ginę, bądź mi Zbawicielem... rozdarte jest moje biedne serce...”.
Jezus odpowiada: „Masz duszo wszystkie skarby mojego serca, bierz z niego, cokolwiek ci potrzeba”.
Faustyna wyznaje: „O Panie, teraz widzę całą swoją niewdzięczność i Twoją dobroć... Ścigałeś mnie swoją łaską, a ja udaremniałam wszystkie Twoje wysiłki...”.
Jezus przerywa rozmowę: „Nie zagłębiaj się w nędzy swojej – lepiej patrz w moje serce, pełne dobroci i staraj się o cichość i pokorę. Bądź miłosierna dla innych, jako ja jestem dla ciebie – a kiedy poczujesz, że słabną twe siły, przychodź do źródła miłosierdzia i krzep swoją duszę... a nie ustaniesz w drodze!”.
S. Faustyna odpowiada modlitwą: „Już teraz rozumiem miłosierdzie Twoje, które mnie prowadzi w dom mojego Ojca”.
Oby modlitwa s. Faustyny stała się naszą modlitwą na naszych drogach – nie zawsze prostych drogach życia.

4. Oto przed nami Przewodnik po drodze miłosierdzia – św. Jan Paweł II. Spełnia się jego gorące pragnienie - „aby orędzie o miłosiernej miłości Boga, które tutaj zostało ogłoszone za pośrednictwem s. Faustyny, dotarło do wszystkich mieszkańców ziemi i napełniło ich serca nadzieją”. Dokonało się to przez uroczysty akt zawierzenia świata Bożemu miłosierdziu... Spełnia się zobowiązująca obietnica Pana Jezusa, że stąd ma wyjść „iskra, która przygotuje świat na ostateczne Jego przyjście”...
Przewodnik po drodze wzywa nas: „Trzeba tę iskrę Bożej łaski rozniecać... Trzeba przekazywać światu ogień miłosierdzia... W miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście...”. Oby wszyscy mieszkańcy ziemi doświadczyli Bożego miłosierdzia i oby w Bogu zawsze odnajdywali źrodło nadziei!

5. W ostatnich dniach lipca byliśmy – nie tylko świadkami, ale i uczestnikami wydarzenia: wielkiego „wybuchu” ognia miłosierdzia, które ogarnęło całą ziemię reprezentowaną przez młodzież całego świata. To oni, to my poszliśmy za wezwaniem Przewodnika po drogach miłosierdzia – papieża Franciszka.
A zaczęło się tak prosto. Ojciec Święty stanął przed Bramą Miłosierdzia i wyznał: „Pan pragnie, abyśmy dzisiaj głębiej poczuli Jego wielkie miłosierdzie... Nie oddalajmy się nigdy od Jezusa, nawet jeśli przez nasze grzechy czy błędy uważamy się za najgorszych. Bo ON woli nas właśnie takimi, bo tak właśnie rozlewa się Jego miłosierdzie...Wykorzystajmy ten dzień, abyśmy wszyscy otrzymali Chrystusowe miłosierdzie!”.
Po tych słowach przeszedł przez Bramę miłosierdzia, siadł do konfesjonału i pełnił posługę w sakramencie pokuty.
Papież miłosierdzia w tym znaku włączył w ożywczy strumień przebaczenia i łaski setki setki tysięcy młodych z całego świata. Wskazał drogę miłosierdzia. A młodzież przechodząc tę Bramę Miłosierdzia odnajdywała na niej drogę nadziei.
W Sakramencie Pokuty ich ludzkie serca pragnące nawrócenia w ogniu Bożej miłości czuły dotyk miłości przebaczającej i doznawały pokoju i prawdziwego szczęścia.
Młodzi pielgrzymi wchodzili w przestrzeń Bożej obecności. Wraz z s. Faustyną wołali: „Jezu, ufam Tobie” i przyjmowali polecenie Jana Pawła II: „Trzeba światu przekazywać ogień miłosierdzia”. Umocnieni Eucharystią zostali posłani przez papieża Franciszka, który mówił do każdego osobiście: „Dzisiaj Jezus, który jest drogą, wzywa ciebie do pozostawienia swojego śladu w historii. On, który jest życiem, zachęca ciebie do zostawienia śladu, który wypełni życiem twoją historię, a także dzieje wielu innych ludzi”. To posłanie jest również do nas wszystkich skierowane, idących drogą miłosierdzia!

6. Szukając przewodników po drodze miłosierdzia zauważamy w czasie tej pielgrzymki wiernego świadka miłosierdzia – śp. ks. kard. Franciszka Macharskiego. To fundator i budowniczy tej Bazyliki. Apostoł Miłosierdzia szedł wytrwale drogami miłosierdzia i tak wszedł do Domu Ojca. Od lat młodzieńczych w miłosierdziu Bożym trafnie rozpoznał źródło nadziei. Na zawołanie biskupie wybrał trzy proste słowa: „Jezu, ufam Tobie”. Stały się one jego programem życia apostolskiego. Z całą pokorą i odwagą wszedł na drogę miłosierdzia i stał się niezawodnym przewodnikiem na tych drogach dla Kościoła krakowskiego i dla całej Ojczyzny.
Mądrym słowem starał się uważnie wnikać w słowo Dobrej Nowiny, aby jej bogactwo i aktualność ukazać człowiekowi współczesnemu. Jego miłujące serce i miłosierne ręce były zaiste przedłużeniem miłosiernego Serca i Dłoni samego Boga wobec każdego człowieka.
Zapatrzony we wzór s. Faustyny, szedł kard. Franciszek z całym oddaniem drogą modlitwy przez kontemplację aż po mistyczne przeżycia.
Z całą gorliwością ukazywał nowe formy kultu miłosierdzia Bożego. Przyczynił się do beatyfikacji i kanonizacji św. s. Faustyny. Comiesięczne spotkania modlitewne przy jej grobie były uwielbieniem Boga miłowanego przez sekretarkę i apostołkę miłosierdzia. Były wspólnym wołaniem o miłosierdzie Boga dla nas i całego świata.
W ostatnich tygodniach byliśmy świadkami Franciszkowej drogi miłosierdzia naznaczonej ogromem cierpienia. Był to dar całopalnej ofiary, wpisany w owocne przeżycia Roku Miłosierdzia i ŚDM.
Ziemska droga miłosierdzia zakończyła się w ramionach Matki Bożej Anielskiej, która wprowadziła – jak ufamy – swego umiłowanego Syna do grona apostołów Miłosierdzia Bożego. Ufamy, że jest już w Domu Ojca – kard. Franciszek wspiera nas , idących drogami miłosierdzia, w niesieniu nadziei całemu światu.