Ks. Piotr Gąsior o peregrynacji obrazu Pana Jezusa Miłosiernego w Norwegii

Pomysł peregrynacji tak naprawdę podsunął nam papież Franciszek, który obecny rok ogłosił jako Jubileusz Miłosierdzia. Do rozpoczęcia tego roku przygotowywaliśmy się poprzez rekolekcje adwentowe. Zdawaliśmy sobie sprawę, że nasza parafia w Bergen, została dodatkowo obdarowana łaską otwarcia Bramy Miłosierdzia. Chcieliśmy się przygotować na te wydarzenia przede wszystkim w sposób duchowy. Stąd rekolekcje adwentowe, prowadzone przez o. Jana Wróblewskiego SVD, skupione były na temacie miłosierdzia. Widzialnym owocem tych rekolekcji było pragnienie, które obudził w nas rekolekcjonista, aby do naszej parafii i do Norwegii przybył Jezus Miłosierny w znaku obrazu Jezusa Miłosiernego z Łagiewnik. Wraz z ks. Januszem podzieliliśmy się tą inicjatywą z ks. proboszczem Aloisem, który chętnie zgodził się na takie wydarzenie i wyraził pragnienie, aby peregrynacja została przeżyta nie tylko w ramach polskiej grupy katolików, ale całej parafii, w której mamy zarejestrowanych prawie 19.000 wiernych z ponad 120 krajów świata.

Nasze zaproszenie zostało ciepło przyjęte przez kustosza Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, ks. Franciszka Ślusarczyka. Teraz czekamy z nadzieją na to, aby prawda o Bożym Miłosierdziu, zgodnie z życzeniem Jezusa, przekazanym św. Faustynie, była coraz bardziej poznawana nie tylko w Norwegii, ale także wśród innych narodów obecnych w naszej parafii.

Kult Bożego Miłosierdzia i przesłanie św. Faustyny jest już znane w Kościele Katolickim w Norwegii. Znana jest dobrze Koronka do Bożego Miłosierdzia w j. norweskim, w wielu kościołach jest kopia obrazu Jezusa Miłosiernego z Łagiewnik. Co prawda nie ma jeszcze „Dzienniczka” św. Faustyny w j. norweskim, ale jest wiele fragmentów przetłumaczonych na ten język. Poza tym większość ludzi żyjących w Norwegii rozmawia też w j. angielskim więc nie ma problemu żeby zgłębić przesłanie św. Faustyny. Być może nie ułatwiają tego pozostałości po reformacji i obecny jeszcze w niektórych katolikach-konwertytach dystans do kultu obrazów. Tym bardziej cieszymy się, że w naszej parafii ten pomysł został przyjęty. To pozwala nam spojrzeć na to wydarzenie z wiarą, że tak naprawdę nie jest to nasz pomysł, nie jest to pomysł o. rekolekcjonisty, nie jest to nawet pomysł papieża Franciszka, ale pomysł samego Boga, u którego nie ma przypadków i który wybiera ludzi, aby objawić swoją miłość. Już dziś pragniemy, aby widzialnym owocem tych wydarzeń była stała peregrynacja małego obrazu Jezusa Miłosiernego po poszczególnych rodzinach naszej parafii.

Cieszymy się jeszcze tym, że wraz z obrazem przyjmiemy relikwie kości św. Faustyny i krwi św. Jana Pawła, które zostaną już na stałe w naszej parafii.

Dziękujemy Bogu za Jego miłosierdzie i prosimy o modlitwę, aby te wydarzenia zostały przeżyte z wiarą i przyniosły trwałe owoce w duszący ludzi żyjących na norweskiej ziemi.