Homilia wygłoszona przez ks. prałata Franciszka Ślusarczyka 2 sierpnia 2017 roku w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, podczas Mszy Świętej w intencji ŚP Ks. Kard. Franciszka Macharskiego w pierwszą rocznicę śmierci.

Podczas Światowych Dni Młodzieży, kiedy każdy niemal szczegół był wcześniej omówiony i ustalony przez watykańskie i polskie służby odpowiedzialne za przygotowanie tego światowego wydarzenia, zdarzył się jeden nieprzewidziany punkt programu. Była to pielgrzymka papieża Franciszka do ciężko chorego imiennika – Franciszka Macharskiego, który przeżywał wówczas już ostatnie etapy wędrowania z Chrystusem na tej prawdziwie kalwaryjskiej drodze. Ten nieprzewidziany epizod wpisał się na stałe w to historyczne wydarzenie, bo zaraz po zakończeniu ŚDM ks. kard. Macharski odszedł do domu Ojca. Przez całe życie miał głębokie przekonanie, że dla zdobycia skarbu Królestwa Bożego, dla nabycia tej drogocennej perły, o której mówi nam Jezus w dzisiejszej Ewangelii, warto poświęcić wszystko!

Dziś, w rocznicę jego śmierci, gromadzimy się w tej świątyni, która była wielkim pragnieniem jego serca! Jako gorliwy czciciel Bożego Miłosierdzia podjął wraz z Janem Pawłem II troskę o rozwój tego kultu nie tylko Polsce, lecz w całym świecie. Przybywał do tego miejsca często jako młodzieniec, jeszcze podczas okupacji; później jako kapłan i rektor Seminarium Duchownego, a kiedy po wyborze kard. Karola Wojtyły na Papieża on został jego następcą, jako biskupie motto wybrał sobie te proste słowa: Jezu, ufam Tobie! Z tym przesłaniem podejmował wszystkie pasterskie zadania: troskę o pomnożenie skarbu wiary, budowę nowych świątyń, promowanie dzieł charytatywnych, powstawanie ośrodków Caritas, obronę internowanych podczas stanu wojennego, modelowanie przemian ustrojowych po odzyskaniu niepodległości, a nade wszystko wielką troskę o rodzinę i wychowanie młodego pokolenia. Czynił to zawsze w duchu miłosierdzia przez konkretne czyny, dobre słowo i wytrwałą modlitwę. Jakże to znamienne, że swoje ostatnie urodziny przeżywał także tu, w Łagiewnikach, do których przybywał zawsze z taką radością i nadzieją!

Tej rzeczywistości mogłem doświadczać z bliska, bo on jako rektor przyjmował mnie do Seminarium Duchownego; on mnie wyświęcił na kapłana i on zaraz po konsekracji tej świątyni skierował mnie do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, by to miejsce wybrane przez Boga mogło jak najlepiej służyć Pielgrzymom z całego świata.

W tej trosce o rozwój Królestwa Bożego kard. Franciszek chciał być ojcem i przewodnikiem, a czynił to niejako w cieniu kard. Wojtyły, o którym zawsze mówił: „nasz umiłowany Ojciec Święty”; wędrował pokornie śladami krakowskiego Biedaczyny – Brata Alberta oraz wiernej apostołki Jezusa - Siostry Faustyny; a czynił to zawsze w blasku Bożego Miłosierdzia!

Matka Boża Anielska, którą dziś wspominamy, wyszła mu rok temu na spotkanie, wskazując niezawodną drogę do pełni Bożego Królestwa, które jest królestwem prawdy i miłości, królestwem pokoju i szczęścia wiecznego. Dlatego gromadząc się z potrzeby serca przy ołtarzu Pańskim w tym Wieczerniku, polecamy drogiego nam Ks. Kardynała Franciszka wstawiennictwu Siostry Faustyny, Jana Pawła II i Brata Alberta, aby także przez modlitwę oraz dar Komunii świętej doświadczył przebaczenia wszystkich ludzkich słabości i mógł jak najszybciej dołączyć do ich grona!