Słowo ks. prałata Franciszka Ślusarczyka, rektora Sanktuarium Bożego Miłosierdzia skierowane do uczestników Narodowej Pielgrzymki Węgrów do Łagiewnik w dniu 27 czerwca 2018 roku.

Serdecznie witam Was, Drodzy Pielgrzymi z Węgier, którzy przybywacie do krakowskich Łagiewnik. Gromadzi nas tu Jezus Miłosierny i Jego Najświętsza Matka. Witają nas apostołowie Bożego Miłosierdzia – Siostra Faustyna i Jan Paweł II, oraz rzesza świętych i błogosławionych, którzy zapisali najpiękniejsze karty historii w dziejach Węgier, Polski, Europy i świata. Oni też słowem oraz świadectwem życia wznoszą najpiękniejszy i najbardziej trwały „most Miłosierdzia”, budowany na fundamencie prawdy, przebaczenia oraz wzajemnej miłości. Do tego Sanktuarium pielgrzymowało w ostatnich latach trzech papieży: Jan Paweł II, Benedykt XVI i obecny papież Franciszek, który przed dwoma laty przyprowadził tu młodzież z całego świata.

Św. Jan Paweł II już podczas pierwszej pielgrzymki do tego Sanktuarium powiedział, że „nic nie jest tak potrzebne człowiekowi, jak Miłosierdzie Boże”. I dodał, że jest to „miłość łaskawa, współczująca, wynosząca człowieka ponad jego słabość ku nieskończonym wyżynom świętości Boga.” Z jednej strony ludzka słabość, bezradność oraz poczucie lęku, z drugiej zaś potęga Bożej miłości, która daje człowiekowi nadzieję, pomaga z ufnością patrzeć ku przyszłości. Wyjątkowym dopełnieniem tego przesłania było orędzie wygłoszone podczas kanonizacji Siostry Faustyny na przełomie tysiącleci oraz dwa lata później ostatnia pielgrzymka Jana Pawła II do Polski. Papież ukazał nam wówczas Boże Miłosierdzie jako niezawodne źródło nadziei, ale dodał, że jest konieczne, „aby ludzkość, podobnie jak niegdyś apostołowie, przyjęła dziś w wieczerniku dziejów Chrystusa zmartwychwstałego, który pokazuje rany po ukrzyżowaniu i powtarza: Pokój wam! Trzeba, aby ludzkość pozwoliła się ogarnąć i przeniknąć Duchowi Świętemu, którego daje jej zmartwychwstały Chrystus. To Duch leczy rany serca, obala mury odgradzające nas od Boga i od siebie nawzajem, pozwala znów cieszyć się miłością Ojca i zarazem braterską jednością.” To jest przesłanie ponadczasowe, do którego musimy wciąż dorastać.

Pielgrzymki trzech papieży do krakowskich Łagiewnik to niezwykłe trzy odsłony tej samej tajemnicy. Kluczem do zrozumienia pontyfikatu Jana Pawła II jest Boże Miłosierdzie – jak mówił jego następca na stolicy św. Piotra w Rzymie. Boża Opatrzność związała Karola Wojtyłę z tą tajemnicą od najmłodszych lat. Podczas wojny oraz niemieckiej okupacji szukał on światła i nadziei nie tylko dla siebie, lecz również dla zniewolonego Narodu. Kiedy rozpoznał w sercu głos powołania kapłańskiego, poznał bliżej postać i posłannictwo Siostry Faustyny, miał świadomość, że tego bogactwa nie może zatrzymać tylko dla siebie. Jako papież napisał encyklikę o Bożym Miłosierdziu Dives in misericordia, dokonał beatyfikacji, a później kanonizacji Faustyny Kowalskiej oraz całej rzeszy ludzi o miłosiernych sercach, również tych, którzy dojrzewali na polskiej ziemi, jak choćby: królowa Jadwiga, brat Albert Chmielowski czy Maksymilian Kolbe. Dokonując w Łagiewnikach konsekracji nowej świątyni Jan Paweł II zawierzył cały świat Bożemu Miłosierdziu prosząc swoich rodaków, by stawali się wiarygodnymi świadkami i apostołami Jezusa Miłosiernego.

Kierunek tego świadectwa ukazał w krótki, lecz niezwykle cenny sposób Benedykt XVI, który w 2006 roku w tej samej świątyni spotkał się z chorymi mówiąc do nich m.in.: „Wy, drodzy chorzy, naznaczeni cierpieniem ciała i ducha, jesteście najbardziej zjednoczeni z krzyżem Chrystusa, a równocześnie jesteście najbardziej wymownymi świadkami miłosierdzia Bożego. Dzięki wam, przez wasze cierpienie On z miłością pochyla się nad ludzkością. To wy, mówiąc w zaciszu serca: „Jezu, ufam Tobie”, uczycie nas, że nie ma innej głębszej wiary, innej, żywszej nadziei, innej gorętszej miłości od tej, jaką żywi człowiek, który w nieszczęściu zawierza siebie pewnym dłoniom Boga.” Dodał też niezwykle cenne przesłanie dla tych, którzy się nimi opiekuję na co dzień: „A ręce ludzi, którzy wam pomagają w imię miłosierdzia, niech będą przedłużeniem tych Bożych dłoni.”

I trzeci wymiar miłosierdzia przekazał nam podczas ŚDM papież Franciszek, który po przejściu „Bramy Miłosierdzia” zasiadł w Bazylice jako jeden ze spowiedników do konfesjonału, by posłużyć młodym ludziom w ich bardzo osobistym spotkaniu z Jezusem Miłosiernym. Tym ojcowskim gestem przypomniał nam wszystkim, gdzie należy szukać prawdziwej wolności serca oraz nadziei, która może rozradować i uszczęśliwić ludzkie serce.

Miłosierdzie Boże – jak pamiętamy – było centralnym przesłaniem Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Łagiewniki były najważniejszym i najchętniej odwiedzanym miejscem przez młodych ludzi. Jest to jednak miłosierdzie wymagające! Już samo przesłanie: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”, jest wezwaniem do trudu kształtowania swego umysłu, woli i serca w duchu miłosierdzia, a więc w duchu prawdy, przebaczenia, wzajemnej miłości. Dlatego papież Franciszek zachęcał: „Drodzy młodzi, Jezus Miłosierny, przedstawiony w wizerunku, czczonym przez lud Boży w Jemu poświęconym sanktuarium w Krakowie, czeka na was. On wam ufa i na was liczy! Ma tak wiele do powiedzenia każdemu i każdej z was… Nie bójcie się spojrzeć Mu w oczy pełne nieskończonej miłości i pozwólcie, aby On ogarnął was swoim miłosiernym spojrzeniem gotowym przebaczyć każdy wasz grzech. Spojrzeniem, które może przemienić wasze życie i uleczyć rany waszych dusz. Spojrzeniem, które zaspokaja najgłębsze pragnienia waszych młodych serc: pragnienie miłości, pokoju, radości i prawdziwego szczęścia.”

Uderzała wówczas atmosfera niezwykłej życzliwości, chętnej pomocy, wewnętrznej radości, odważnego dzielenia się skarbem wiary z innymi. Spośród wielu świadectw poruszyło mnie najbardziej wyznanie jednego z policjantów, który w ubraniu cywilnym czuwał nas porządkiem wokół Sanktuarium. W przedostatnim dniu trwania ŚDM w Krakowie poprosił kolegę, aby go na chwilę zastąpił, ponieważ chce iść zakupić kilka różańców i pamiątek religijnych. Kiedy zobaczył wielkie zdziwienie na twarzy i pytanie: Po co ci różańce, skoro jesteś człowiekiem niepraktykującym?, powiedział wprost: „Po tym, co przeżyłem przez te kilka dni patrząc na tych młodych ludzi, którzy wędrowali z taką wiarą i radością do tutejszego Sanktuarium, ja już nie mogę wrócić do domu takim samym człowiekiem. Oni mi pokazali, czym jest skarb wiary!”

Czasami pojawia się pytanie: Z jakimi intencjami najczęściej przybywają do Łagiewnik pielgrzymi dzisiaj? - Jak zwykle na pierwszy plan wysuwają się intencje błagalne o zdrowie, szczęśliwy przebieg operacji, pomyślne zdanie egzaminów, trafne rozpoznanie swego powołania, ale coraz częściej pojawiają się również intencje dziękczynne za odzyskany skarb wiary, za ocalenie z wypadku, za szczęśliwe urodzenie dziecka, za dar ojcostwa i macierzyństwa. Dla mnie bardzo wymowne są powtarzające się, choć nietypowe intencje: o świętość, pokorę, dary Ducha Świętego, a także o nawrócenie grzeszników całego świata i za konających, za dusze w czyśćcu cierpiące i o pokój na świecie. Świadczą one o dużej dojrzałości duchowej osób, które myślą nie tylko o sobie, lecz noszą w sercu radości i troski całego świata.

Najbardziej wymowne są kolejki do konfesjonałów, gdzie codziennie trwa dyżur od rana do wieczora, by wierni mogli – jak mówił św. Jan Paweł II – stanąć przed Bogiem w Duchu i prawdzie. Spełniają się jego prorocze słowa, które wypowiedział podczas konsekracji: „Gorąco wierzę, iż ta nowa świątynia pozostanie na zawsze miejscem, w którym ludzie będą stawać przed Bogiem w Duchu i w prawdzie. Będą przychodzić tu z ufnością, jaka towarzyszy każdemu, kto z pokorą otwiera swe serce na działanie miłosiernej miłości Boga - tej miłości, której największy grzech nie zdoła przezwyciężyć. Tu w ogniu Bożej miłości ludzkie serca pałać będą pragnieniem nawrócenia, a każdy, kto szuka nadziei, znajdzie ukojenie.”

Drugim miejscem kształtowania sumień w duchu miłosierdzia jest kaplica Wieczystej Adoracji, do której wierni przybywają o różnej porze dnia i nocy, aby w ciszy serca stanąć przed Bogiem i w sposób najbardziej osobisty porozmawiać z Panem Jezusem o swoim życiu, codziennej pracy, przeżywanym dramatach czy podzielić się radościami życia małżeńskiego, rodzinnego. Nad monstrancją płonie tam „Ogień Miłosierdzia” zapalony i pobłogosławiony przez Jana Pawła II w prywatnej kaplicy na Watykanie i przywieziony do Łagiewnik, aby zapalał serca pielgrzymów ogniem miłości i wdzięczności względem Boga oraz ogniem wzajemnej miłości, zdolnej do czynów miłosierdzia wobec bliźnich.

To nieustanne dojrzewanie do miłosierdzie jest odpowiedzią na przesłanie, jakie otrzymała Siostra Faustyna pytając Pana Jezusa właśnie o to, jak ma pełnić miłosierdzie względem bliźnich. Powiedział jej wprost: Podaję ci trzy sposoby czynienia miłosierdzia bliźnim: pierwszy – czyn, drugi – słowo, trzeci – modlitwa; w tych trzech stopniach zawiera się pełnia miłosierdzia i jest niezbitym dowodem miłości ku mnie. (Dz. 742). Do takiej postawy musimy stopniowo dorastać – jak Królowa Jadwiga czy Siostra Faustyna – w blasku Bożego Miłosierdzia. Takiego spojrzenia ku przyszłości uczą nas także święci narodu polskiego i węgierskiego z kaplicy Communio sanctorum, ukazani w formie pięknej mozaiki, podążający do świętości drogą Ośmiu błogosławieństw. To miejsce w sposób wyjątkowy zachęta do twórczej refleksji nad tym, co w życiu człowieka jest najważniejsze, co może uszczęśliwić ludzkie serce na całą wieczność?! Przedłużeniem tej refleksji będzie zapewne czas Peregrynacji Obrazu Jezusa Miłosiernego do kolejnych parafii na Węgrzech.

Do apostolstwa Bożego Miłosierdzia Pan Jezus zaprasza każdego z nas. Tę misję sprecyzował św. Jan Paweł II przed 16 laty w tej świątyni, kiedy mówił do nas: „Trzeba tę iskrę Bożej łaski rozniecać. Trzeba przekazywać światu ogień miłosierdzia. W miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście! To zadanie powierzam wam, drodzy bracia i siostry, Kościołowi w Krakowie i w Polsce oraz wszystkim czcicielom Bożego miłosierdzia, którzy tutaj przybywać będą z Polski i z całego świata. Bądźcie świadkami miłosierdzia!” W tym zadaniu apostolskim jest miejsce dla każdego, kto ma choćby odrobinę dobrej woli, aby w to wspólne dzieło się włączyć. Dlatego w tym Sanktuarium oprócz Stowarzyszenia „Faustinum” działa między innymi „Apostolat Miłosierdzia” - poprzez Poradnię Miłosierdzia, Wolontariat, troskę o Rodziców po utracie dziecka, Nieustanną Koronkę za Cierpiących i Konających, Światową Krucjatę w obronie dzieci nienarodzonych oraz Dzieło Duchowej Adopcji, o którym dowiemy się trochę więcej w drugiej części tej refleksji.

Już teraz bardzo serdecznie Wam życzę, by każde podejmowane przez Was dobre dzieło, było przez ufną modlitwę oraz owocne korzystanie z sakramentów świętych, zanurzone w oceanie Bożej Miłości, przynosząc tak bardzo upragnione owoce prawdziwego pokoju, wzajemnej miłości, umiłowania Bożej prawdy i szacunku dla każdego człowieka. Niech Boże Miłosierdzie będzie dla Was, dla Waszych rodzin, parafii i całej Waszej Ojczyzny niezawodnym źródłem nadziei.


VII Narodowa Pielgrzymka Węgrów do Polski

Sanktuarium Bożego Miłosierdzia – 27 czerwca 2018