W drugą rocznicę śmierci ks. kard. Franciszka Macharskiego – 2 sierpnia 2018 roku - w sanktuarium Bożego Miłosierdzia została odprawiona Msza św. w Jego intencji. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił ks. bp Jan Zając, kustosz honorowy sanktuarium w Łagiewnikach.

Homilia ks. bp. Jana Zająca

Pasterz o sercu miłosiernym

Liturgia słowa wprowadza nas w tajemnicę Eucharystii, w której wielbimy Boga bogatego w miłosierdzie – za dar życia i posługi pasterskiej śp. kardynała Franciszka.

Boże Słowo pomaga nam przeżyć tę szczególną Godzinę Miłosierdzia, prosząc o pełną radość nieba dla niestrudzonego apostoła miłosierdzia, który czynem, słowem i modlitwą dał świadectwo całkowitego zaufania Miłości Miłosiernej, gdy dokładnie dwa lata temu ostatnim uderzeniem serca wyznał: „Jezu, ufam Tobie”.

Jak Mojżesz w Starym Przymierzu, postawił Namiot Spotkania, a „chwała Pana napełniła przybytek” i Izraelici wyruszyli w drogę i w dzień obłok zasłaniał przybytek, a w nocy „błyskał jak ogień”, oświetlając drogę wędrowania do Ziemi Obiecanej, tak na naszych drogach do Domu Ojca w niebie, za Bożym zrządzeniem i wsparciem Piotra naszych czasów - Jana Pawła II – pasterz Kościoła krakowskiego – kard. Franciszek i tylu ofiarnych serc postawił Namiot Spotkania z Bogiem Miłosiernym to święte miejsce na którym ogień miłosierdzia oświeca drogi pielgrzymów z całego świata, oczyszcza z grzechów, podnosi do godności dzieci Bożych oraz rozgrzewa serca ludzkie, aby niosły miłosierdzie każdemu człowiekowi na całym okręgu ziemi.

Wraz z ks. kard. Franciszkiem wołamy: „Dusza moja stęskniona pragnie przedsionków Pańskich. Serce moje i ciało radośnie wołają do Boga żywego... Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim Panie, nieustannie wielbiąc Ciebie!”.

W godzinie Eucharystii słyszymy słowa Chrystusa Pana: „każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem Królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare...”.

Dziś dziękujemy Bogu za śp. kard. Franciszka, ojca rodziny Kościoła krakowskiego, który w swej posłudze pasterskiej, z całkowitym zawierzeniem Bogu, posługiwał się wezwaniem „Jezu, ufam Tobie!”. Swoje pasterskie powołanie streścił w trzech sposobach okazywania miłosierdzia przez czyn, słowo, modlitwę.

Ks. kard. Franciszek postępował według zasady: „Odkryłeś Jezusa, który jest miłosierny, przyjąłeś Go jako miłosiernego i wołasz: 'Jezu, ufam Tobie'. Musisz to słowo przerobić w czyn!”. I tak czynił przez całe życie – życie apostoła o wspaniałej wyobraźni miłosierdzia.

Drugim sposobem okazywania miłosierdzia względem bliźnich było słowo Ks. Kardynała: oszczędne, wyważone, czasem trudne do zrozumienia, wymagające refleksji, zastanowienia.

Uczył nas wnikać w słowo Dobrej Nowiny, aby jej bogactwo ukazać człowiekowi współczesnemu.

Trzecim sposobem okazywania miłosierdzia przez Ks. Kardynała była modlitwa – i ta wspólnotowa - tu w Łagiewnikach, na Kalwarii i w tylu miejscach świętych. A Jego rozmodlenie osobiste było znamienne. Nigdy nie prosił Boga o zdrowie dla siebie, ale polecał Jego Miłosierdziu wszystkie sprawy Kościoła i świata.

Jakże charakterystyczna dla Ks. Kardynała Franciszka była odpowiedź na pytanie dziennikarki: jak Ksiądz Kardynał się modli? „Mało!”. Najkrótsza wypowiedź, a tak wiele świadcząca o głębi życia modlitwą... Przez ostatnie lata modlitwa została ubogacona trudem cierpienia, aż po Drogę Krzyżową, którą zakończył na ołtarzu, a było nim łóżko szpitalne (tam okazała się droga miłosierdzia przez dar cierpienia). Całopalna ofiara dopełniła się dokładnie dwa lata temu, gdy będąc w ramionach Matki Bożej Anielskiej, Biedaczyna z Krakowa, zapatrzony z Biedaczynę z Asyżu, w dzień odpustu Porcjunkuli, z ostatnim westchnieniem tu na ziemi „Jezu, ufam Tobie!”, z ostatnim uderzeniem Jego serca, otworzyły się drzwi Domu Ojca, a miłosierne serce naszego Pasterza osiągnęło – jak mocno ufamy – pełnię zbawienia w Sercu Jezusa Miłosiernego.

Dzisiaj, ogarnięci blaskiem Miłosiernego Oblicza, otoczeni macierzyńskim Sercem Matki Miłosierdzia, wsparci siostrzaną pomocą s. Faustyny i ojcowskim błogosławieństwem św. Jana Pawła II, prosząc o pełną radość nieba dla śp. Kard. Franciszka, z serca wołamy:

„Dusza moja stęskniona pragnie przedsionków Pańskich... Serce moje i ciało radośnie wołają do Boga żywego – przy Twoich ołtarzach, Panie Zastępów, Królu mój i Boże! Szczęśliwi, którzy mieszkają w Domu Twoim, Panie. Nieustannie wielbiąc Ciebie”.

Miłosierdzie Pańskie na wieki wysławiajmy!