Rozmowa z ks. prałatem Franciszek Ślusarczyk, kustoszem Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach rozmawia Małgorzata Pabis

Już po raz piąty do Łagiewnik przybędą czciciele Bożego Miłosierdzia. Skąd wziął się pomysł na taką pielgrzymkę i z jakim cieszy się odzewem?

Pomysł ten zrodził się z potrzeby serca. W przestrzeni życia społecznego, a także religijnego, zdecydowanie więcej jest próśb, oczekiwań a niekiedy nawet żądań, a za mało jest ducha wdzięczności. Czciciele Bożego Miłosierdzia do tej umiejętności dziękczynienia Panu Bogu oraz ludziom dobrej woli chcą ciągle dorastać przy Sercu Jezusa Miłosiernego. Sam pomysł pielgrzymki wyszedł od Prezesa Fundacji Bożego Miłosierdzia – ks. Zygmunta Kosowskiego, który w życie tego Sanktuarium zaangażował się całym sercem. Każdego roku wspominamy przede wszystkim rocznicę konsekracji Bazyliki oraz zawierzenia całego świata Bożemu Miłosierdziu, bo jest to wydarzenie historyczne, ukazujące niezawodne źródło nadziei na całe nowe tysiąclecie. Wraz z apostołami Miłosierdzia chcemy wysławiać Bożą dobroć za setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości oraz 40 rocznicę wyboru ks. kard. Karola Wojtyły na stolicę św. Piotra w Rzymie. Jest to także rok dziękczynienia za 150 lat posługi w Krakowie Sióstr Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia, w którym dojrzewała do świętości Faustyna Kowalska. Jej ziemskie życie dobiegło kresu przed 80 laty, ale jej twórcza obecność przynosi wciąż błogosławione owoce dla Krakowa i całego świata.

Co roku przygotowywana jest niespodzianka. Jaka w tym roku i z czym się wiąże?

Niespodzianka ma zawsze wymiar apostolski i zarazem formacyjny. W tym roku będzie to „Woda z Łagiewnik” z wizerunkiem Sanktuarium, by przypominała Pielgrzymom o chrześcijańskiej godności otrzymanej na chrzcie świętym, o źródle Bożego Miłosierdzia, do którego prowadzą nas święte sakramenty oraz o prawdziwej wolności, do której wyswobodził nas Chrystus. Tę wolność odnajdujemy w sposób szczególny u kratek konfesjonału, dlatego będziemy Bogu dziękować również za niezwykłe wydarzenie sprzed dwóch lat, kiedy do tego Sanktuarium przybył papież Franciszek z młodzieżą całego świata. Po przejściu przez „Bramę Miłosierdzia” zasiadł do konfesjonału jako jeden ze spowiedników, aby nam przypomnieć, gdzie trzeba szukać i gdzie można odnaleźć prawdziwą wolność serca!

W tym roku w czasie pielgrzymki zostaną poświęcone organy. To dar szczególny na stulecie niepodległości. Skąd pomysł?

Pomysł wybudowania organów w Bazylice Bożego Miłosierdzia dojrzewał od chwili jej powstania i poświęcenia przez Jana Pawła II w dniu 17 sierpnia 2002 roku. Wówczas były tylko ściany, ołtarz, tabernakulum i obraz Jezusa Miłosiernego. Dlatego św. Jan Paweł II mówił wówczas wprost: „Trzeba tę iskrę Bożej łaski rozniecać. Trzeba przekazywać światu ogień miłosierdzia. W miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście! To zadanie powierzam wam, drodzy bracia i siostry, Kościołowi w Krakowie i w Polsce oraz wszystkim czcicielom Bożego miłosierdzia, którzy tutaj przybywać będą z Polski i z całego świata. Bądźcie świadkami miłosierdzia!” Dla przybywających coraz liczniej Pielgrzymów z różnych stron świata, dzięki ofiarności ludzi dobrej woli, powstały stopniowo kolejne kaplice w dolnej części Bazyliki, kaplica Wieczystej Adoracji, wieża widokowa i aula Jana Pawła II. W nowej świątyni Bożego Miłosierdzia pojawiły się ławki, konfesjonały, witraże. Dużym wyzwaniem były także stacje Drogi krzyżowej oraz przygotowanie miejsca przewodniczenia. Kolejnym, wielkim wyzwaniem finansowym, była budowa organów godnych takiej świątyni i tak niezwykłych wydarzeń, które dokonują się w tym miejscu wybranym przez Boga na przełomie tysiącleci. Zbliżająca się setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości stała się dodatkową inspiracją i motywacją do tego, aby już w tym roku można było wyśpiewać wspaniały hymn wdzięczności ku czci Bożego Miłosierdzia. W realizacji tego niełatwego dzieła odczuwaliśmy szczególne Boże błogosławieństwo i niezwykłą życzliwość Ofiarodawców, którzy składali często „wdowi grosz”, aby to dzieło mogło powstać i służyć kolejnym pokoleniom. Jubileuszowa Pielgrzymka Czcicieli Bożego Miłosierdzia jest więc dobrą okazją, by wyrazić im naszą ogromną wdzięczność za stałą duchową więź z tym Sanktuarium i szlachetność ich serc, która wyraża się w konkretnych czynach miłosierdzia, dobrym słowie i wytrwałej modlitwie o Boże Miłosierdzie dla całego świata. Ufam, że ta pielgrzymka umocni tę więź miłosierdzia, bo wdzięczność jest wymownym znakiem kultury ducha. Wyrasta ona z mądrości Ewangelii i przynosi wciąż błogosławione owoce.

Dziękuję za rozmowę

Kraków, sierpień 2018