„Dziś dziękujemy za historię tego domu, który stał się światowym centrum kultu miłosierdzia Bożego i skąd to orędzie rozprzestrzenia się na cały świat” - mówił bp Jan Zając, kustosz Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. W uroczystość Wszystkich Świętych przypadła 150. rocznica założenia Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Polsce.

W homilii bp Jan Zając, kustosz Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach zwrócił uwagę na to, że dzisiaj wspominamy i podziwiamy tych, którzy przeszli do domu Ojca. „To dziękczynienie za dom, w którym spełnia się ewangeliczna droga” - podkreślił.

Biskup przpomniał, że 1 listopada przypada 150. rocznica powstania Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Polsce. „Ewangeliczny charyzmat sióstr i ich współpracowników przynosił i przynosi wielkie owoce nawrócenia” - zaznaczył bp Zając. I dodał, że Jan Paweł II mówił, że św. Faustyna to dar polskiej ziemi dla całego Kościoła. „Dziś dziękujemy za historię tego domu, który stał się światowym centrum kultu miłosierdzia Bożego i skąd to orędzie rozprzestrzenia się na cały świat” - podkreślił kustosz sanktuarium. Na koniec w imieniu kard. Stanisława Dziwisza i Kościoła krakowskiego przekazał siostrom życzenia.

Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia założyła m. Teresa - Ewa z książąt Sułkowskich hrabina Potocka. Jako wdowa, niemająca dzieci, po lekturze biografii m. Teresy de Lamourous zapragnęła założyć na ziemiach polskich dzieło dobroczynne dla kobiet potrzebujących głębokiej odnowy moralnej. Po ośmiomiesięcznej praktyce pod okiem m. Teresy Rondeau w Domu Miłosierdzia w Laval we Francji, wróciła do Polski i na zaproszenie abpa Zygmunta Szczęsnego Felińskiego objęła w Warszawie „Dom Schronienia” dla dziewcząt moralnie upadłych. 1 listopada 1862 roku abp Feliński poświęcił kaplicę i dom dla dziewcząt, i ten dzień przyjmuje się jako datę powstania Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Polsce. 

Rodziło się ono w niezwykle trudnych warunkach, pod zaborem rosyjskim, który dotknęły straszliwe represje po upadku powstania styczniowego.

Arcybiskup Feliński musiał opuścić Warszawę, konfiskacie uległy majątki wszystkich zgromadzeń, nie wolno było przyjmować kandydatek do nowicjatu. Siostry ukrywały więc życie zakonne i uchodziły za instytucję dobroczynną. Ale i taka działalność wówczas nie mogła liczyć na bezpieczne istnienie. W tej sytuacji m. Teresa Potocka starała się, by założyć drugi Dom Miłosierdzia w Krakowie, który był pod zaborem austriackim. Pierwsza siedziba mieściła przy kościele pw. Miłosierdzia Bożego przy ul. Smoleńsk, a gdy pokutnic przybywało, siostry w 1871 roku przeprowadziły się do większego obiektu przy zbiegu ulic Straszewskiego i Zwierzynieckiej. Dwadzieścia lat później przeniosły się do Łagiewnik. Dziś miejsce to jest stolicą kultu Miłosierdzia Bożego, na które zwrócone są oczy całego świata, bo w nim wraz ze śmiercią Siostry Faustyny został złożony „dar Boga dla naszych czasów” – jej życie i orędzie Miłosierdzia.

Źródło: Franciszkanska3.pl