"BYĆ SOLĄ ZIEMI"

Drodzy Bracia i Siostry!

1. Po raz kolejny rozpoczęliśmy Wielki Post. Jest to czas głębszego spojrzenia i refleksji nad naszym życiem. Jest to czas porządkowania osobistych spraw, dostrzeżenia sensu tego, co robimy i co jest dla nas ważne. Obrazem Wielkiego Postu jest pustynia, która pomaga skupić uwagę na tym, co istotne, aby przetrwać i dotrzeć do źródeł życia. Te źródła znajdujemy w zmartwychwstałym Panu, w Jego radykalnym zwycięstwie nad mrocznymi siłami grzechu i śmierci.

Jezus doświadczył surowości pustyni i pojawiających się na niej pokus. W dzisiejszej Ewangelii (Łk 4, 1-13) podzielił się z nami swoim doświadczeniem, dotykającym fundamentów ludzkiego życia. Najpierw powiedział, że nie samym chlebem żyje człowiek, bo nosi on w sobie jeszcze większy głód - nosi w sobie pragnienie Boga i miłości. Potem Jezus pouczył nas, że człowiek, obdarzony godnością dziecka Bożego, nie może się kłaniać komukolwiek, a tym bardziej złu. Człowiek może i powinien kłaniać się jedynie swojemu Stwórcy i Panu. Wreszcie Jezus uświadomił nam, że nie możemy wystawiać Boga na próbę. Bogu nie wolno stawiać warunków. Natomiast możemy i powinniśmy zawierzyć Mu nasze życie i naszą przyszłość.

2. Taka wizja ludzkiego życia łączy się z wiarą. Wiara to nie tylko przyjęcie objawionej przez Boga prawdy, że jest On miłością i że człowiek powołany jest do uczestnictwa w Jego życiu i miłości. Jak mówi Paweł Apostoł, człowiek wierzy w sercu i sercem przyjmuje wiarę (por. Rz 10, 9-10). A więc sprawy wiary dotykają naszej głębi. Wiara to postawa człowieka, który otwiera się na rzeczywistość Boga, stawia Go w centrum i zawierza Mu swój los.

Ogłaszając Rok Wiary, Benedykt XVI podkreślił, że „Kościół jako całość, a w nim jego pasterze muszą tak jak Chrystus wyruszyć w drogę, aby wyprowadzić ludzi z pustyni ku przestrzeni życia, ku przyjaźni z Synem Bożym, ku Temu, który daje nam życie - pełnię życia" (Porta fidei, 2). Najważniejszą przygodą życia, w jakiej możemy wziąć udział, jest pójście za Jezusem, utożsamienie się z Nim oraz z Jego programem zapisanym w Ewangelii. 

3. Sprawy naszej wiary przeżywamy w konkretnej, otaczającej nas rzeczywistości. Nie jest ona łatwa, zresztą nigdy taką nie była. Każdy z nas nosi brzemię osobistego grzechu, słabości, trudności w relacjach z innymi, często z najbliższymi osobami. Również życie społeczne nie jest wolne od nieporozumień, napięć, walki o sprawy nie zawsze słuszne i święte.

W dzisiejszym świecie, również w naszym kraju, toczy się spór o fundamentalne zasady, dotyczące zwłaszcza wizji małżeństwa, rodziny i ludzkiego życia. Proponuje się ustanowienie praw w gruncie rzeczy pogańskich, nieliczących się również z prawem naturalnym. Takim prawem byłoby sankcjonowanie związków partnerskich osób tej samej płci czy też manipulacja ludzkimi zarodkami przy metodzie in vitro. Życie człowieka od poczęcia jest święte i nikt nie może się czynić jego panem.

Powiedzmy jasno: obowiązkiem chrześcijańskich parlamentarzystów jest udział w ustanawianiu godziwych praw i sprzeciw wobec prób tworzenia praw naruszających godność człowieka, zniekształcających obraz małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety i godzących w ludzkie życie od jego poczęcia. Natomiast powołaniem i obowiązkiem wszystkich uczniów Jezusa jest niegodzenie się ze złem, nawet zadekretowanym w ludzkich ustawach i nieprzyjmowanie obyczajów nie mających nic wspólnego z prawem Bożym. Wyrażam uznanie posłom, którzy kierując się głosem sumienia i rozsądku stanęli ostatnio w obronie małżeństwa i rodziny. 

4. Naszym zadaniem jest przemieniać świat, który chcą urządzić na własną rękę nasi bracia i siostry nieznający Chrystusa, kierujący się kryteriami dalekimi od Ewangelii, a czasem od zwykłego rozsądku, nakazującego szanować prawa natury. Jezus powiedział wyraźnie swoim uczniom: „Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi" (Mt 5, 13). „Być solą ziemi" to przewodnie słowa obecnego roku duszpasterskiego Kościoła w Polsce.

Jak zachować sól w dobrym stanie, by chroniła od zepsucia nas i świat wokół nas? Jak zachować sól, by jej smak i działanie wydobywało i utrwalało dobro w nas i wokół nas? Warunkiem jest głęboka więź z Jezusem Chrystusem, podtrzymywana i odnawiana przez kontakt ze słowem Bożym, przez codzienną modlitwę, przez sakramenty, zwłaszcza niedzielną Eucharystię oraz sakrament pojednania. W Wielkim Poście godna zalecenia jest wspólna refleksja i modlitwa, przeżywana w naszych kościołach w formie Drogi Krzyżowej i Gorzkich Żali. Warto skorzystać z tej propozycji, by stanąć pod Krzyżem, w którym nasze ocalenie. Warto skorzystać z szansy rekolekcji wielkopostnych, by nasza sól nie zwietrzała.

Jeżeli pragniemy pogłębienia wiary, bezcenną i konkretną pomocą okazuje się posoborowy Katechizm Kościoła Katolickiego. W wielu parafiach podjęto już studium Katechizmu w zespołach. Zachęcam wszystkie parafie, by skorzystały z szansy i podjęły to zadanie.
W dzisiejszym, tak bardzo zróżnicowanym świecie, dostarczającym nieraz wątpliwej wartości recept na szczęśliwe życie, trudno jest iść samemu i nie zagubić się, nie zniechęcić. Potrzebne jest poczucie przynależności do wspólnoty, w której możemy dzielić się naszymi radościami i smutkami, obawami i nadziejami. Pierwszą taką i trudną do zastąpienia wspólnotą jest rodzina. Stąd rodzi się troska o nią. Tylko zdrowe rodziny tworzą zdrowe społeczeństwo i zdrowy naród.

Potrzebne jest nam także poczucie przynależności do większej wspólnoty. Jest nią, a raczej powinna być parafia jako wspólnota wiary, modlitwy, życia sakramentalnego, wrażliwości na potrzeby bliźnich i dzieł miłosierdzia. Jak zauważono trafnie na ostatnim Synodzie Biskupów, poświęconym nowej ewangelizacji, nasze parafie przypominają „drzemiącego olbrzyma", dysponującego wielkim potencjałem do zdynamizowania życia wiary. Trzeba więc tego olbrzyma obudzić. Nie jest to zadanie na jeden sezon i nie na siły jednego człowieka. Jest to wyzwanie stojące w pierwszym rzędzie przed duszpasterzami, ale także wszystkimi należącymi do wspólnoty parafialnej, w której jest przecież tyle talentów, tyle charyzmatów, tylu ludzi dobrej woli. Oby tegoroczny Wielki Post przynajmniej zainicjował odważne myślenie o tej sprawie.

5. Bracia i siostry, podzieliłem się z wami kilkoma refleksjami i sprawami, które mi leżą na sercu. Uczyniłem to w wielkim skrócie. Dziękuję wam za to, co wnosicie w życie waszych rodzin i środowisk, w życie parafii i Kościoła Krakowskiego.

W tym roku czeka nas kilka wydarzeń. 9 czerwca w krakowskich Łagiewnikach odbędzie się beatyfikacja dwóch sióstr zakonnych - Zofii Czeskiej i Małgorzaty Łucji Szewczyk, założycielek zgromadzeń sióstr prezentek i serafitek. To następny owoc świętości naszego Kościoła.Natomiast 23 czerwca, w obecności Episkopatu Polski, poświęcimy świątynię błogosławionego Jana Pawła II w łagiewnickim Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!". W tym samym dniu, razem z biskupem Tadeuszem Rakoczym i biskupem Janem Zającem pragniemy podziękować Bogu za pięćdziesiąt lat kapłaństwa, które przyjęliśmy z rąk ks. biskupa Karola Wojtyły. Będziemy również dziękować za dwadzieścia pięć lat posługi biskupiej kardynała Kazimierza Nycza i biskupa Jana Szkodonia. Dzielę się już teraz tą wiadomością, prosząc was o modlitwę.

Na podjęte postanowienia związane z Wielkim Postem, w twórczym oczekiwaniu na radość Zmartwychwstania Pańskiego, z serca wam błogosławię.

Stanisław kardynał Dziwisz
Metropolita Krakowski