Siostry Matki Bożego Miłosierdzia dementują informację, które polskie portale internetowe jednym głosem podały za "Dziennikiem Polskim".

Sanktuarium nie przystąpiło do organizacji "gwardii" mającej na celu utrzymanie porządku na jego terenie. Zaskoczone dziennikarską wizją paramilitarnej służby porządkowej siostry od rana nie nadążają z dementowaniem medialnych doniesień.

Oprócz zamieszczania absurdalnych tytułów, sugerujących możliwość utworzenia w Łagiewnikach niemal drugiej Gwardii Szwajcarskiej, dziennikarze nagminnie mylili też niewielką kaplicę klasztorną z bazyliką Miłosierdzia Bożego, nad którą siostry nie sprawują opieki, a jeden z portali zilustrował nawet artykuł zdjęciem z budowanego kilometr dalej Sanktuarium bł. Jana Pawła II.

Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach odwiedza co roku ponad milion pielgrzymów z całego świata. Z uwagi na tak dużą liczbę pątników od wielu lat swoją codzienną pracą służą tam nie tylko kapłani oraz siostry zakonne, ale też pracownicy i wolontariusze służby porządkowej. W miesiącach, w których pielgrzymów jest najwięcej, do służby przyjmowane są dodatkowe osoby, które pomagają nielicznej dotychczas grupie pracowników w zapewnieniu przybywającym zewsząd gościom bezpieczeństwa i informacji.

Krótkie ogłoszenie o naborze nowych osób do służby zamieściły niedawno w mediach społecznościowych opiekujące się kaplicą z łaskami słynącym obrazem "Jezu Ufam Tobie" Siostry Matki Bożej Miłosierdzia. Jak informują siostry dzięki dużemu zainteresowaniu rekrutacja szybko dobiegła końca i zakończyła się na tydzień przed ukazaniem się artykułu w "Dzienniku Polskim".

Po przesłaniu sprostowania część portali usunęła zawierające nieprawdę wpisy, jednak sporo z nich dostępna jest nadal i zbiera nieprzychylne, a często wręcz obraźliwe komentarze pod adresem Bogu ducha winnych sióstr, które w swojej gościnności pragnęły zapewnić rzeszom pielgrzymów właściwą i adekwatną opiekę.

Źródło: DEON.pl