O godz. 16:30 Mszy Świętej przewodniczył o. Jacek Waligóra OFMCap, prowincjał kapucynów.
W homilii kapłan przypomniał, że Pan Jezus kocha każdego człowieka i chce wejść do każdego serca swojego dziecka. – Jego miłość i miłosierdzie są nieskończone. Jego rany stały się chwalebnymi ranami. One nie oskarżają nikogo. Nie domagają się rekompensaty, ale pozwalają każdemu z nas ufać. Przez te rany jesteśmy zbawieni – mówił.

O. Jacek Waligóra w swym słowie powrócił do Wieczernika. Mówił, że apostołowie po śmierci swojego Mistrza czuli się zagubieni, zagrożeni. – Byli wylęknieni. Strach się zmniejszył, kiedy zamknęli się w Wieczerniku. Zamknęli się w swoim świecie. Bezpieczni poczuli się dopiero wtedy, kiedy stanął pomiędzy nimi Zmartwychwstały i powiedział: „Pokój Wam” – podkreślił kaznodzieja i dodał, że podobnie czuje się współczesny człowiek, który zamyka się w swoim świecie i poddaje się lękom, frustracjom i zgorzknieniu. – A Jezus chce wchodzić do naszych serc, które są tak poranione. Chce rozbijać skorupę, która je dusi. On przywraca nadzieję. Daje nam swoje Ciało na pokarm – nauczał kapucyn.

O. Waligóra nawiązał także do dzisiejszej kanonizacji dwóch papieży. – Przeżywamy dziś ogromną radość z kanonizacji Jana XXIII i Jana Pawła II. To wielka radość dla nas, ale też dla całego Kościoła. Chcemy patrząc na tych wspaniałych świętych wyrazić wdzięczność Bogu – powiedział zakonnik i dodał, że w osobach nowych świętych potwierdza się prawda, o której pisał św. Jan Paweł II w encyklice „Dives in Misericordia”, że Bóg jest niezgłębiony w swoim miłosierdziu, bo tak bardzo kocha człowieka.

Kończąc homilię o. Waligóra powiedział: - Niekiedy wydaje się nam, że zło triumfuje. Jednak Boże Miłosierdzie, które najpełniej objawia się w tajemnicy Paschalnej, ale także w życiu świętych, jest niewyczerpane.

mp