Koronką do Bożego Miłosierdzia zakończyła się w sobotę 26 lipca 2014 w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach VIII Ogólnopolska Pielgrzymka Honorowych Dawców Krwi i Szpiku Kostnego. Od rana dziesiątki ludzi z całej Polski oddało krew, w ten sposób okazując, że są ludźmi z wyobraźnią miłosierdzia.

Honorowych dawców krwi powitał ks. kard. Stanisław Dziwisz. Metropolita krakowski mówił do nich: - Wspaniała jedność i zjednoczenie poprzez krew. Tak jak Chrystus poprzez krew zbawił świat, tak i Wy poprzez Waszą krew jednoczycie się ze wszystkimi, którzy korzystają z Waszego serca i Waszej dobroci.

Pasterz Kościoła krakowskiego przypomniał, że pielgrzymka odbywa się w miejscu, gdzie Chrystus przekazał światu orędzie o Bożym miłosierdziu i miłości miłosiernej. - Patrzymy na Was z wdzięcznością i szacunkiem – podkreślił i zaznaczył od razu, że widok krwiodawców kieruje jego myśli ku Staremu Testamentowi, gdzie krew stanowiła symbol zawarcia przymierza z Bogiem.

Kardynał wskazał, jak niezwykła jest dzisiejsza pielgrzymka honorowych dawców krwi. - Przychodzicie co roku do tego Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, aby się umocnić w czynieniu dobra, zwłaszcza w tym dawaniu części siebie dla drugiego człowieka, który potrzebuje wsparcia w powrocie do zdrowia – podkreślał. Kard. Dziwisz  wskazał na ogromną tajemnicę, którą niesie w sobie przedłużenie życia innych ludzi poprzez oddawanie krwi, często bez świadomości, komu ona służy. - Życzę Wam, aby ta pielgrzymka umocniła w Was tę dobrą drogę służenia człowiekowi swoją krwią – symbolem miłości i oddania – zakończył metropolita krakowski.

Swoje słowo do pielgrzymów skierował także rektor Sanktuarium Bożego Miłosierdzia – ks. bp Jan Zając. - Niech promieniowanie Bożego Miłosierdzia ogarną Was wszystkich i umocnią w dobrej posłudze, jaką jest oddawanie krwi drugiemu człowiekowi – mówił, zapewniając pielgrzymów o ciągłej modlitwie w ich intencji.

Głównym punktem pielgrzymki była Msza św., której przewodniczył ks. bp Damian Muskus. Biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej rozpoczął homilię mówiąc o roli rodziny. Przypominał, że dziś rodzina jest niszczona, a świat upowszechnia styl życia „jakby Boga nie było”. - Nie ma Boga... Jaka to wygoda dla tych, dla których Dekalog i Dobra Nowina nie istnieją. Wtedy szatan mówi: „rób co chcesz”. I idą za nim ludzie w imię źle pojętej wolności – ubolewał.

Ks. bp Muskus podkreślał, że nadszedł już czas, że rodzice powinni sobie uświadomić, że od ich przykładu i codziennego świadectwa zależy przyszłość polskiej rodziny. Podkreślił, że obecni w świątyni pochodzą z dobrych rodzin i dziś właśnie dlatego są zdolni do poświęceń. - Honorowe oddawanie krwi to akt bezinteresownej miłości, która nie szuka swego, nie oczekuje niczego w zamian, nawet wdzięczności. Jest to naśladowanie Boga w miłości – mówił i dodawał, że wiara nabiera konkretnego kształtu właśnie w czynach miłości.

Jak mówił bp Muskus oddawanie krwi to także akt solidarności z ludźmi chorymi, zagubionymi, z ludźmi, których życie jest zagrożone. - To szczególny rodzaj posługi samarytańskiej – nauczał.

Kończąc homilię bp Muskus podziękował Panu Bogu za ludzi wielkiego serca, ludzi z wielką wyobraźnią miłosierdzia, ludzi, którzy potrafią podzielić się tym, co mają najcenniejszego – własną krwią, która daje życie.

mp


FOTO