Punktualnie o godzinie trzynastej 26 lipca 2014 roku grupa pielgrzymów z Węgier „zameldowała się” w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. W grupie, która przez dziewięć dni pielgrzymowała na nogach przez Węgry, Słowację do Krakowa, wędrowało siedemdziesięciu pielgrzymów.

Przy kaplicy klasztornej pielgrzymów powitała s. Sara. - Patrząc na Was widzę, że nieśliście z sobą Chrystusa – powiedziała, dziękując pątnikom za piękne świadectwo wiary. S. Sara zapewniła, że choć ona sama nie rozumie języka węgierskiego, ich modlitwy na pewno zrozumie św. siostra Faustyna.

Pielgrzymi wędrowali do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia dziewięć dni. Wyruszyli z Hidasnémeti na Węgrzech 18 lipca. Jak powiedział nam ks. Stanisław Starostka, salwatorianin, organizator pielgrzymki, pątnicy pokonali 275 km. - Tradycyjnie do pielgrzymki dołączyli Słowacy. Grupa była międzynarodowa, bo szli z nami także Polacy, a towarzyszyło nam dwóch kapłanów: ks. Andrzej Waśko i ks. Andrzej Pacholik – mówił salwatorianin.

Kapłan wyjaśniał, że pielgrzymka była czasem rekolekcji w drodze, a od rana do wieczora pielgrzymi zgłębiali temat miłosierdzia Bożego. - Dla nas to był niezwykły czas. Takie zatrzymanie w zabieganym życiu, oddech, inne spojrzenie na życie – podkreślali.

O godz. 14 pielgrzymi uczestniczyli we Mszy Świętej, a godzinę później wi Godzinie Miłosierdzia. Wszyscy choć zmęczeni, zapewniali, że za rok znów przyjdą do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia.

mp