Alessandro
Przyjechaliśmy bezpośrednio z Sesto San Giovanni, nieopodal Mediolanu. Jesteśmy absolwentami szkoły salezjańskiej. Staramy się działać przy parafii, w oratorium. Jestem wolontariuszem i animatorem w naszym oratorium. Pomagamy dzieciom w nauce, organizujemy czas wolny, uroczystości. Na co dzień pomagam jako wolontariusz uczyć dzieci w oratorium. Każdego roku organizujemy spotkania dla dzieci, wyjazdy. Do naszego oratorium przychodzą dzieci, które potrzebują więcej uwagi i opieki, ponieważ nie mają jej zapewnionej.
Sam przychodziłem do oratorium. Dla mnie osobiście było to wspaniałe doświadczenie w moim życiu, bardzo wiele otrzymałem i teraz chciałabym móc coś zaoferować…. Dzieci przede wszystkim odpłacają radością i uśmiechem, dziękując za wspólnie spędzony czas, za możliwość wspólnej zabawy.

Federico
Witajcie, jestem Federico i również przychodzę do oratorium w Sesto San Giovanni. Nasza szkoła katolicka realizuje program szkół państwowych, ale pogłębia formację religijną i duchową. Organizujemy msze św. wydarzenia świąteczne, opierając się na przykładzie duszpasterstwa św. Jana Bosko, który zainicjował dzieło oratoriów we Włoszech i na całym świecie. Ten święty przez cały czas jest inspiracją dla duchownych, którzy pracują z młodzieżą.
Nasza szkoła to w zasadzie jedna rodzina, która łączy nauczycieli i uczniów i nawet jeśli czasem pojawiają się trudności to zawsze wspiera nas Jezus, który pozwala znaleźć rozwiązanie. Gdybym mógł ponownie dokonać wyboru szkoły wybrałbym tak samo.

Jona
Mam na imię Jona i przyjechałem na to spotkanie wspólnie z grupą młodzieży salezjańskiej. W czasie homilii kardynała Bagnasco najbardziej zapadły mi w pamięć słowa, abyśmy po powrocie do naszych domówi i środowisk nieśli płomień wiary i tego spotkania. W mojej miejscowości jest wiele młodych osób, które nie interesują się życiem parafii, kościoła, są pochłonięci innymi sprawami, nawet nie wiedzą o ŚDM. Dlatego naszym zadaniem jest dbanie o to, aby wiara nie była im aż tak odległa. Naszym zadaniem jest też to abyśmy nie tylko kochali, wzajemnie sobie pomagali, ale abyśmy potrafili również przyjąć tę miłość. Poza tym w głębi duszy każdy z nas potrzebuje pomocnej dłoni, której nikt na ziemi nie może dać - może dac ją tylko Jezus.
Często staramy się opowiadać naszym rówieśnikom, którzy są daleko od wiary o naszych doświadczeniach wolontariatu w oratorium, pracy z dziećmi.To jest trudne zadanie, aby przekazać innym to, że warto wspólnie działać, warto podejmować wysiłek pod spojrzeniem Boga, który patrzy na nas z góry.

Samuele Andrian
Nazywam się Samuele Andrian, przyjechałem z okolic Mediolanu i po raz pierwszy jestem na ŚDM. Mam nadzieje, że to wspólne spotkanie przyniesie wiele łask. Dziś miałem możliwość zobaczyć, jak inni Włosi z różnych regionów naszego kraju przeżywają wiarę. Słowa kardynała Angelo Bagnasco bardzo mnie poruszyły. Zaprosił nas do konkretnego zadania, abyśmy „zapalili” nasz kraj do podejmowania wielkich rzeczy. A to oznacza dawanie świadectwa, Tak jak powiedział kardynał, w dzisiejszym świecie naznaczonym przez obojętność, przez nienawiść, to właśnie my jako pierwsi jesteśmy wezwani, by odważnie dawać świadectwo.
W oratorium pomagam jako wolontariusz opiekując się najmłodszymi dziećmi, a w czasie wakacji, jako animator organizuję im czas wolny. To zaangażowanie daje mi radość, wyzwala energię do podejmowania kolejnych rzeczy, pozwala być odpowiedzialnym za nich.
Długo przygotowywaliśmy się do tego spotkania. Każda rzeczywistość jest inna, ale najważniejsze, że dzielimy się doświadczeniem wiary.
W czasie minionego roku przez cały czas się przygotowywaliśmy na to spotkanie. Śledziliśmy życie dwóch osób. Św. Jana Pawła II i św. Faustyny, którzy są naszymi orędownikami. Podczas spotkań rozmawialiśmy z naszymi rówieśnikami o ich życiu, to były piękne spotkania. To wzory do naśladowania dla każdego, niezależnie od wieku. Całe ich życie jest szczególne i jest przykładem dla wszystkich.

Ag, mp