Dziś ponownie poranek powitał nas upalnym słońcem. Świąteczny dzień rozpoczęliśmy od Mszy św. w kościele polskim pod wezwaniem św. Stanisława a następnie wyruszyliśmy na "podbój" dwóch kolejnych rzymskich dzielnic. Najpierw udaliśmy się na Zatybrze, gdzie nawiedziliśmy Bazylikę Santa Maria in Trastevere oraz Bazylikę św. Cecylii. Powróciwszy na drugą stronę Tybru rozpoczęliśmy wspinaczkę na wzgórze Awentynu. Najpierw zobaczyliśmy Bazylikę św. Sabiny - gdzie przywdział dominikański habit św. Jacek Odrowąż - oraz cudowny Ogór Pomarańczowy, z którego rozpościera się piękny widok na Watykan, Zatybrze oraz wzgórze Janikulum. Po chwili odpoczynku w tym cichym i chłodnym miejscu odwiedziliśmy także Bazylikę św. Bonifacego i Aleksego - znaną między innymi z życiorysu św. Wojciecha (tu miał mieć miejsce cud z dzbanem) oraz średniowiecznej literatury polskiej - "Legendy o św. Aleksym". Popołudniu natomiast udaliśmy się na Lateran, by zobaczyć "kościoł kościołów" czyli Bazylikę św. Jana na Lateranie oraz pobliskie Święte Schody i kaplicę Sancta Sanctorum. Spacerkiem przeszliśmy via Merulana zaglądając do kościoła św. Alfonsa, gdzie znajduje się ikona MB Nieustającej Pomocy i nasze zwiedzanie zakończyliśmy w czwartej z Bazylik Patriarchalnych - Santa Maria Maggiore.

Po intensywnym dniu marszu i zwiedzania przyszła pora na zakupy pamiątek oraz zasłużony wypoczynek. Bo nasz pobyt w Rzymie jeszcze się nie skończył - jeszcze jutro do południa.