Sanktuarium Bożego Miłosierdzia gościło 4 września 2018 roku szczególnych pielgrzymów – przybył do nas dziesięcioletni Lucas Maeda de Olivera z Brazylii wraz ze swoimi rodzicami i siostrą. Chłopiec został cudownie uzdrowiony przez Pastuszków z Fatimy. Cud ten otworzył drogę do kanonizacji Franciszka i Hiacynty Marto.

Pięć lat temu – w 2013 roku - Lukas bawił się z siostrą i wypadł z okna. Po upadku z siedmiu metrów na ziemię, miał uszkodzoną czaszkę i mózg. Lekarze nie dawali mu większych szans.

Joao Batista, ojciec Lukasa opowiedział nam, że w czasie tych trudnych dni poprosili z żoną o modlitwę siostry karmelitanki. - Jedna z sióstr, podchodząc do tabernakulum znalazła klucz z breloczkiem, na którym byli błogosławieni Franciszek i Hiacynta. Siostra poprosiła, przez ich wstawiennictwo, Boga o cud – mówił Joao Batista.

Po trzech dniach Lukas się wybudził, a niespełna dwa tygodnie po wypadku opuścił szpital bez oznak urazu. Chłopiec opowiada, że w czasie gdy był nieprzytomny miał sen, w którym spotkał się z Bogiem Ojcem. Dziś – jak mówi - jest bardzo szczęśliwy, że ten cud wydarzył się w jego życiu. Z tego spotkania wyniósł ważne przesłanie: - Bóg istnieje i jest w naszych sercach – podkreśla chłopiec.

Rodzina Lukasa przybyła do Polski na zaproszenie ks. Marka Maciążka, kustosza Sanktuarium Dzieci Fatimskich w Szczecinie. We wtorek po południu przybyli do Łagiewnik, gdzie uczestniczyli we Mszy św., a potem spotkali się z ks. bp. Janem Zającem, honorowym kustoszem sanktuarium oraz z ks. Aleksandrem Wójtowiczem, wicerektorem sanktuarium w Łagiewnikach. Dziś wyjeżdżają do Częstochowy, gdzie będą modlić się przed tronem Matki Bożej Królowej Polski. 

mp