Jeśli wierzymy, że Jezus naprawdę jest dobrym Pasterzem, to Jego musimy się trzymać. Blisko Niego nic nam nie grozi. On nas uchroni. Jeśli my nie uciekniemy, On będzie przy nas – mówił 25 kwietnia 2021 roku w Łagiewnikach bp Robert Chrząszcz. Biskup pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej przewodniczył Mszy świętej „telewizyjnej” sprawowanej w Kaplicy Klasztornej ze słynącym łaskami obrazem Pana Jezusa Miłosiernego i relikwiami św. Siostry Faustyny.

W homilii bp Chrząszcz mówił, że żyjemy w czasach, które ogłaszają za jedną z najwyższych wartości absolutną wolność i możliwość robienia tego na co ma się ochotę.

- Czy rzeczywiście na tym polega wolność? Czy na tym, aby robić wszystko na co mam ochotę?

Co z taką wolnością zrobi człowiek? - stawiał pytania, przypominając, że dzisiejsza Ewangelia i motyw, jaki przewodzi dzisiejszej niedzieli, ukazują nam zupełnie inny model, z którego wypływa pewne podporządkowanie.

- Oto Jezus w Ewangelii maluje przed nami obraz owczarni. Sam mówi o sobie: „Ja jestem dobrym Pasterzem”. Mówi przy tym także jaki jest – że On, jako dobry Pasterz jest zdolny do wielkiego poświęcenia. Wszak mówi: „Dobry Pasterz daje życie swoje za owce”. Jest związany z owcami do tego stopnia, że jest w stanie oddać za nie własne życie. Nie jest tym, który owce hoduje dla zysku. Nie jest tym, który zabija owce. On jest takim pasterzem, który oddaje za owce swoje życie. Świadkami prawdziwości tego zapewnienia jesteśmy i my. Bo my już znamy kolejne rozdziały Ewangelii według św. Jana. Wiemy, że słowa o Pasterzu, który oddaje życie za swoje owce znajdują wypełnienie w rozdziale 19 tej samej Ewangelii, gdzie opisana jest śmierć Jezusa na krzyżu. Tam On – dobry Pasterz oddał swoje życie za owce. On – dobry Pasterz został zabity jak baranek. A więc widać w tych słowach, że On mówi prawdę, gdy mówi o sobie, że jest dobrym Pasterzem – mówił.

Bp Chrząszcz podkreślił, że Jezus - dobry Pasterz zna swoje owce i one Go znają. - I tutaj słowa Jezusa nie są rzucone na wiatr. Jezus doskonale zna serce człowieka. Znał i wiedział co jest w sercach tłumów, które Go słuchały. Znał i wiedział co jest w sercach osób, które spotkał na swojej drodze – zaznaczył.

- Z przypowieści dowiadujemy się jeszcze, że dobry Pasterz jest tym, który trwa przy owcach – kontynuował biskup pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej.

Jak mówił kaznodzieja, dziś niemodne jest mówienie o posłuszeństwie, postępowaniu według dobrych wzorów, ukazywanie relacji Pasterz-owca, jako ideału do naśladowania. - Człowiek w imię tak rozumianej wolności odrzuca posłuszeństwo Bogu i staje się niewolnikiem. Wraca znów pod władzę piekła, śmierci i szatana, które niestety, często proponowane są nam w pięknym opakowaniu idei płynących z internetu, kont rozmaitych influanserów, telewizora czy gazety. Idei bardzo przewrotnie ukrywających fakt, że w imię wolności stajemy się niewolnikami najemników, którym zależy tylko na ostrzyżeniu owiec. I problem ten może wydawać się nam zupełnie abstrakcyjny, ale gdy dogłębnie przeanalizujemy to co dzieje się w mediach społecznościowych, właśnie na kontach influanserów i sięgniemy nawet do definicji tego słowa, zobaczymy, że w świecie mediów są to osoby wpływowe, które dzięki swojemu zasięgowi są w stanie oddziaływać na ludzi. Ich głównym zadaniem jest skłonić człowieka do tego, aby kupował. U podstaw tego wszystkiego leży czysty marketing. Człowiekowi wydaje się wtedy, że jest kimś kiedy posiada właśnie te rzeczy. I aby ciągle być kimś musi ciągle mieć to, co oni. I staje się człowiek zakładnikiem ułudy. Istnieje duże niebezpieczeństwo, że szczególnie młody człowiek podda się temu i stanie się jak owca pod władaniem złego wilka czy najemnika. Może się okazać, że wybraliśmy właśnie takie zwierzchnictwo zamiast dobrego Pasterza.

Kończąc homilię bp Chrząszcz powiedział: - Niebezpieczeństw jest wiele, dlatego nieustannie potrzebujemy weryfikacji i odpowiedzi na pytania: za kim naprawdę idę? Kto jest moim pasterzem? Kogo słucham?

Powiedzcie sami czy można inaczej wybrać, gdy ma się w pamięci słowa Psalmu 23:

Pan jest moim pasterzem, niczego mi nie braknie.
Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć:
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.
Chociażbym chodził ciemną doliną,
zła się nie ulęknę,
bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska
są moją pociechą